Są w każdym mieście, ogromne sypialnie, dziesiątki bloków tworzących osiedla i dzielnice, tylko z nazwy. Poznań, Warszawa, Kraków. Czasami jakiś blaszak, kilka budek z cenami z Londynu. Zbyt mało nieruchomości na działalność społeczną i gospodarczą. Kurnik, w którym każdy dźwięk jest hałasem, gdzie każda klatka wygląda tak samo, smutne kolory, farba olejna i winda ze sklejki. Beton i pełna degeneracja indywidualizmu i wolności.
319
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)