Twierdzić znów podobnie. Tak można przetłumaczyć sens reklamy. Kilka chwil temu chciałem obejrzeć filmik na wp.pl wyświetliła się reklama bym pózniej trafił na materiał, który nie wiele różni od poprzedniczki. To ona decyduję o bycie mediów. One nie kręcą się bez wpływów reklamowych .
Cichopekejizacja, czyli masowa wiocha, bynajmniej nie globalna, ma swoje korzenie w braku miejsc społecznej integracji, poza współczesnym ogniem- telewizją. Przed którym zasiadają całe rodziny, bo na dworze zimno a teatry drogie. Pomimo jawnej sztuczności, która stoi za każdą historią telewizyjną( no prawie).Co drugi Polak nie wyjeżdza na wakacje.
W masowym opowiadaczu 10 mln Zombie poświęca czas gwieździe, składając ofiarę czasu wolnego na oglądanie ludzi pięknych młodych i bogatych. To siła marki- autorytetu gwiazdy, jej sława i pieniądze, bierze się z poświecenia czasu wolnego 10 mln Zombie. To specyficzny zjawisko ekonomiczne i biznes, gdzie pieniądze jednych i nielicznych biorą się "z nic nierobienia" milionów. Poza odbiorem spektaklu. Nie ma Ciebie, teraz jestem ja super narcyz.
Korzeni Cichopekejizacji mediów należy szukać w południowoamerykańskiej szkole scenografii i ściemy. Gdzie ludzie bogaci i biedni, wiodą bananowe życie, pełne intryg i zakus. Wpływ na Zombie jest ogromny. Ten subtytut życia to źródło wzorców, marzeń i product placementu.
Kto płaci ma władze. O tym, jakie media będą istnieć, decydują działy marketingu, domy mediowe i agencję badawcze. To m.in. one odpowiadają za kształt mediów w Polsce. Jeśli zgodzimy się, że reklama słuzy do wyróżniania rzeczy podobnych, mało oryginalnych, to możemy się zadumać na wpływem tego systemu na media.
W Polsce mamy słabe reklamy. Wiele jest tego przyczyn, jednak główna jest taka, że koncerny zagraniczne lub/i umieszczone w branżach oligopolicznych nie mają konkurencji, więc nie muszą się zbytnio trudzić. Ten brak konkurencji(te same ceny, oprocentowanie), dzięki m.in. licznym zmowom cenowym i oligopolom( banki, telekomunikacja energia)prowadzi do sytuacji, gdy reklama staję ściemą samej siebie . Musi być, ale jej nie ma.
Najważniejsze jest to, że za reklamę zapłacisz ty. Siegając po reklamowany produkt lub swoim czasem. Zazwyczaj jednym i drugim.



Komentarze
Pokaż komentarze