Hipoteza robocza
Mamy sto wakatów i stu chętnych poszukujących pracy. Oni chcą bardzo znaleźć prace, więc każdy z nich wysyła 100 życiorysów na sto wakatów. Rekrutacja trwa bardzo długo. W każdym ze 100 miejsc pracy jest 100 chętnych do pracy. Mamy 10.000 kandydatów, którzy będą mogli pracować w 100 miejscach pracy. I tak ostatecznie rozmnożenie kandydatów przez Internet daję poczucie zarówno pracodawcom i pracownikom całkiem nienaturalnej sytuacji. Pracodawcy przeprowadzają rekrutację zazwyczaj długo i każdemu na rozmowie kwalifikacyjnej mogą powiedzieć, że jest 100 chętnych na nowe miejsce pracy, choć de facto jest to jedna osoba.
Jest to jedna z przyczyn niskich zarobków w globalnej skali. Jaką pensję możesz zaproponować, gdy słyszysz o 100 kandydatach? Jeśli pożądasz pracy to najniższą możliwą. W wypadku większości pracowników to minimum egzystencjalne.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)