Każdy Wie jak zadziwiająco słabo działa państwowa służba zdrowia. Nie będą jej gloryfikował. Dlatego powolne przygotowywanie jej od wielu lat do prywatyzacji powinno zostać podane publicznej debacie. Czy powiniśmy sprzedawać szpitale, może jednak nieprywatyzować(a zreformować na prywatną modłe) a może pójść trzecią drogą by szpitale wynajmować na okresy 15 letnie. To jest moja propozycja, jako alternatywa dla zjawisk, które opisałem poniżej. Na razie brak prywatnych Kas chorych odsunął prywatyzacje na dalszy plan. Istnieje ryzyko, że prywatne szpitale, zależące w 100% od NFZ okazałyby się średnio opłacalną inwestycją, w wypadku dojścia do władzy partii przeciwnej prywatyzacji.
Jako,że służba zdrowia zależy od państwowych pieniędzy to jej sytuacja finansowa jest pochodna polityki zdrowotnej w Polsce. Biedny kraj, który chciałby nowy sprzęt, wykupuje drogie zach. leki, bo polskie fabryki leków zostały sprzedane(faktycznie tak ciężko było unowocześnić?), i z niewystarczającymi nakładami na działalność- słynne żywienie i niskie pensje pielęgniarek i lekarzy, , doprowadził swoje szpitale do specyficznej sytuacji finansowej.
Warto wspomnieć o tym, że długi szpitalne z lat poprzednich krążą po rynku. I być może nawet są aktualne. Możliwe jest przejmowanie za długi. To jest pierwszy problem.
Wieloletnie straty spowodowały w bilansie specyficzną sytuacje. Pasywa zaniżone są przez strate z lat ubiegłych, aktywa przez wartość aktualizacyjną sprzętu. Nowoczesny sprzęt można bardzo szybko amrtyzować i jakoby wyksięować go do zera. To wpływa na wycenę szpitala. W jego wycenie zawsze leży ryzyko błędnego oszaczowania wartości.
Szpitale, która idą pod młotki znajdują się w małych i średnich miejscowościach. Problem w tym, że nikt drugiego szpitala stawiać w takich warunkach nie będzie. To sprzedaż pozycji monopolistycznej. Jeśli powtórzy się schemat "polski" to po kilkuletnim okresie szpitale trafią do silniejszych międzynarodowych graczy. To jest trzeci problem czy chcemy by kolejna rzecz trafiła w recę zach. kapitału.
Alternatywą dla nieefektywnej służby państwowej lub złej prywatyzacji, jest wynajmowanie szpitali, Czynsz roczny mógłby być obniżany przez inwestycje poczynione przez wynajmującego. To moja autorska propozycja.
Warto mieć na względzie obecną sytuacje sektora. Wiele z młotkowych szpitali osiąga 15% marże na sprzedaży. Gdy jednak Polska się nie zawali, to wiadomo jest, że każdy wyda pieniądze na swoje zdrowie. Starzejące się i bogacące społ. daje wspaniałe perspektywy dla tego sektora. Jako, że jestem optymistą uważam, że tak w Polsce będzie. Jako pesymista jestem niemal przekonany, że nikt w wycenach wspaniałych perspektyw dla tego rynku nie uwzględni. Prywatyzacja po uczciwej cenie jest całkiem dobra. My w Polsce mieliśmy wiele prywatyzacji nie uczciwych: firmy były źle wyceniane lub dokonywano wrogich przejęć.
Proponuję propagować propozycje wynajmowania szpitali. Odpada kwestia złej wyceny, zwiększa się kontrola społeczna.
Ps. W wycenie można nie uwzględnić opłat w prywatnych szpitalach które będą wprowadzane.Służba zdrowia to złoty biznes. W latach 2010-2020 według licznych prognoz ma być najbardziej zyskowną branżą, głównie przez fakt starzenia się rozwiniętych społ. od Japonii do Europy. A więc Kupujcie szpitale!



Komentarze
Pokaż komentarze (13)