Problemem jest to że obecni 50 latkowie w większości żyją w miejscach, gdzie dla nawet dla młodych brakuję pracy. Zatem już obecnie duża część 50 latków siedzi na emeryturach lub straciła nadzieję na znalezienie pracy. To oczywiście jest jeden z powodów, że stosunkowo mało siły roboczej jest aktywna. Tak naprawdę mamy najmniej pracującej siły roboczej w Europie, a to de facto oznacza, że mamy najwyższe bezrobocie.
Taki był pomysł na transformacje ustrojową. By 40-50 latków jak najszybciej na emeryturę w czasie zmian wolnorynkowych i zrobić miejsce dla młodych. Emerytury przysługują też sługusą z policji i wojska, bo po 15 latach opierdalanie się, dostają emerytury często wyższe, niż młodzi ludzie pensje. Taka jest cena osłony przez siły policyjne quasi demokratycznych elit III RP.
Globalne wcześniejsze emerytury są niskie, więc generują niski popyt. Jednocześnie strukturalne bezrobocie narodziło się głównie w Polsce poza aglomeracjami. Stamtąd też wyjechało dużo młodych osób, ale jednocześnie popyt na pracę jest tak niski, że nawet młodzi ludzie muszą wyjeżdżać zagranicę, badź do dużych miast, gdzie developerzy narzucili wspólnie z mafią kilkuset procentowe marże na mieszkania. Całą właściwie gospodarka nastawiona jest na maksymalny wyzysk konsumentów poprzez zapewnienie monopoli, zmów kartelowych i innych znanych kolonialnych zagrywek.
Jest to węzeł gordyjski niesprawiedliwości, nieefektywności, złego planowania i faktu, że prowincja została najmniej oczyszczona z układów, które często narodziły się w poprzednim systemie. I tak rozpoczynaliśmy lata 90.
Cała sytuacja przegrana jest już w przemianach wolnorynkowych, które polegały na sprzedaży dużej części majątku wypracowanego przez obecne pokolenie 50-60 latków. Zatem, ich składniki emerytalne zostały tylko i wyłącznie zaksięgowane. I właściwie od lat 90 na ich kontach jest pusto. Dlatego też finansowani są przez ludzi młodych, którzy przyciśnięci są daninami na rzecz państwa, do miejsca w których nie stać ich na dzieci, wyjeżdzają zagranicę lub harują jak woły za psie pieniądze. To nie jest ściema. Biznes działający w Polsce jest najbardziej dochodowy w całej UE. (raport Deloitte)
Należałoby uwolnić rynek pracy. R.....ć hydrę administracyjną-mafijną- bankową. Rozk....ć!!! Inaczej nie można tego rozwiązać.
Warto pamiętać, że może jest to wybór młodych ludzi, że pracują 50-60 godzin w tygodniu, może to niekorzystny splot okoliczności. Tutaj ukryty jest sporo miejsc pracy. Mozna nawet założyć, że 1/3 dodatkowych . Popadliśmy zwyczajnie w przesadę. Od nadzatrudnienia w PRLu do wyciskania wszelkimi metodami pracowników przez pracodawców.
I tak jak Ameryka miała swoich czarnuchów, Chiny mają więźniów politycznych, tak niewolnikiem przedsiębiorców w Polsce był/ jest pracownik. Każdy praktycznie startował od zera i gdzieś akumulacja musiała się dokonać.
Z tego niekorzystnego splotu okoliczności korzystają też firmy zachodnie nie płacące podatków, działając w specjalnych strefach ekonomicznych, z zarządzaniem ludźmi jak w XIX wieku. Oczywiście poziom niewolnictwa może tłumaczyć sytuacją ekonomiczną. Wypadłoby też przypomnieć sobie ostatnie chwile I RP, gdy na rynku pracy, szlachta w iście feudalnym stylu wyciskała chłopów pańszczyźnianych. Tak to już jest, gdy o historii się zapomina, a ona potrafi w przypomnieć o sobie po kilkuset latach milczenia.
Donald Tusk wykonuję dyrektywy UE, zatrudniając urzedników, jednocześnie budując swoją klikę , która warto powiedzieć przydziela owe mityczne 60 mld EURO poprzez wybór kontrahentów, zleceń zatrudnianie znajomków i innych niefektywnych technik zarządzania.I otóż to spętany przez administracje rynek pracy, zwolnienia podatkowe korporacji zachodnich( i w ten sposób przymus wyciskania bardziej swoich obywateli), niska innowacyjność, sektor bankowy(zachodni) nie finansujący nowych przedsięwzieć w skali, której mógłby to robić. Zerowe składki emerytalne na kontach 50 latków, bo, w zachodnich krajach zostały przecież zainwestowane w dużo lepszym stylu., dobijają cały ten piękny kraj. Wzrastające zadłużenie, które praktycznie w całości napędza nam gospodarkę, a w dużej części jest dziurą w balonie kapitału uciekającego na zachód. patrz pozycje Saldo błędów opuszczeń NBP
I kto jest winien. Może szlachta, może zaborcy, może największe zniszczenia materialne(również ludnościowe) w czasie I i II wojny Światowej. Może elity PRLu, może elity III RP. Może wszyscy po trochu, doprawiając to mentalnością homo sovieticusa, nastawieniem najzdolniejszych młodych ludzi na karierę w korporacjach zachodnich, może wyjazdy( to w końcu ostatecznie kilka milionów mniej składek, podatków i konsumentów).
Jako 30 latek, wiem, że będę mógł odejść na emeryturę dopiero wtedy, gdy sam sobie odpowiedni kapitał zaakumluję, bo na emeryture państwową będę mógł odejść pewnie dopiero w wieku 100 lat. Ludzie będą żyli dłużej, tym więcej będą kosztowali swoją społeczność. Zachodni świat sam się w to wpędził. Nie zapewniając odpowiedniego dopływu świężej krwi. Globalizacja ma swój ogromny wpływ, bo konkurować z tanim hindusem lub Chińczykiem można tylko przez efektywność i innowacyjność.
To korporacje międzynarodowe są największym beneficjentem zapaści gospodarczej jaką możemy obserwować w czasie obecnej Długiej Depresji Zadłużeniowej.To jest ten megatrend, który również wpływa na nasz kraj. Nie okłamujmy się silne waluty zachodnie jak funt, dolar, euro- silne są armią, reklamą/marketingiem i wyciśkaniem reszty świata. Oczywiście do czasu, bo niedługo wahadło poleci w drugą stronę i kraje zachodniej Europy będą zgniecione przez Chiny, Indie, i inne wzrastajace potęgi. To zmiana biegunów gospodarczych, bo kto wierzy, że kraje zachodnie wyjdą z zadłużenia jest w błędzie. Alternatywą, niezbyt wesołą jest wojna.
Sam się spotkałem w swojej działalności z brakiem dostępu do kapitału. Z jednej strony po dwóch latach działalności można ubiegać się o kredyt obrotowy(30%). Z drugiej wszelka pożyczka powinna być czymś zabezpieczona i to jest jeden z głównych problemów polskiej gospodarki, że brakuję właśności( po PRLu i konfiskatach powojennych), która mogłaby gwarantować, bo prawie nikt jej nie ma. a dwa korporacje międzynarodowe, czyli banki, udzielają kredyty na zachodnie dobra konsumpcyjne. 80% zachodnich banków w Polsce, nie przyznaje kredytów dla młodych ludzi bo boi się utraty kapitału.Takie jest tłumaczenie. Z drugiej strony lekką ręką utopiły setki miliardów złotych w polskiej bańce budowlanej, gdzie za metr kwadratowy betonowej podłogi, która jest kogoś sufitem kazały sobie płacić 10.000/ m2. To oczywiście jest nieefektywność najwyższego sortu. I kolejny czynnik wpływający na bankructwo.
ZUS powinien być całkowicie zlikwidowany. Jednym z ciekawych rozwiązań tej sytuacji jest finansowanie budżetu z podatku obrotowego przy jednoczesnej likwidacji składek na ZUS i podatków dochodych. To jest propozycja Centrum im. Adama Smitha i Instytutu Jagielońskiego. Osobiscie ją popieram z pewnym zastrzeżeniami. Ja bym jednak zostawił podatki dla najbogatszych ludzi( z wyłączeniem nieetatowych przedsiębiorców).
Nowe miejsca pracy mogłyby powstawać, gdyby państwo nie podkładało nóg. Tu nie można liczyć na obecną klasę polityczną, i nie ważne jest czy będzie to PO czy PIS, który jest partią systemową, a nie anty jaki się wydaję tutaj większości blogerów na salonie. Tu potrzeba nowej generacji polityków z poza obecnego układu, a zatem ogromny wysiłek by móc coś takiego zbudować.
Dla młodych ludzi nie ma kompletnie żadnego wsparcia, dużo osób ma dobre pomysły, ale problemem jest to, że nasz kraj został ustawiony pod starszą generację, by jakoś przetrwała swoją egzystencję.
Na moim blogu pisałem, że właściwie największe obciążenie zarobków, niskich w skali europejskiej prowadzi do braku możliwości rozwoju. Innowacyjność też w Polsce leży. Choć zaczyna świtać światełko w tunelu, to większość tych patentów zamiast tworzyć fabryki zwyczajnie za psie pieniądze wyjedzie zagranicę, jak dzieje się już w naszym kraju od kilkudziesięciu lat.
Musimy poczekać na upadek strefy EURO, który zmiecie wiele firm zachodnich z polskiego rynku, i ciąć administracje, otwierać zawody, stworzyć nowe prawo. Tu leży dla nas szansa, bo upadające Grecja, Włochy, Hiszpania to jednocześnie upadające Niemcy, Francja i Anglia. I trzeba się odpowiednio do tej sytuacji przygotować.
Ale żeby kopnąć współczesne elity w zadek, to należałoby zorganizować się i zjednoczyć. To każdy Wie, ale przejść od słów do czynów to wielki trud, a to on jest początkiem sukcesu.
Trzeba zlikwidować socjalizm dla nielicznych, by stworzyć pomoc społeczną i system prospołeczny dla każdego . Dużo nad tym myślałem i wiem, że możnabyłoby szybko wydźwignąć nas z biedy, przy obecnym poziomie rozwoju.
Warto byłoby wyjść ponad szereg i zmusić NBP to gwarantowania pożyczek dla innowacyjnych przedsiębiorstw- grafen, samochody elektryczne, robotyka, technologie kosmiczne. W NBP jest 100 mld EURO, w obligacjach niemieckich, amerykańskich i francuskich, które dzięki pozyskaniu od takich krajów jak Polska kapitału stworzyły swoje potęgi, bo dzięki temu nie muszą gnębić tak podatkami swoich obywateli i mogą finansować innowacje. Zatem tu trzeba odrzucić obecny stan rzeczy i skorzystać z tego co się ma. Tym bardziej, że ratowanie EURO i Dolara, to kolejne pompowanie nowopowstałego kapitału do gospodarki i zwyczajne rozwadnianie, czyli inflacja. Można więc założyć, że lepiej stracić pieniądze z tych obligacji na ryzykowne projekty, niż czekać na czas, gdy ten papier w zasobach NBP będzie wart, tyle co marka w latach 20.
Najważniejsze jest to, że mamy najmłodsze społeczeństwo w Europie, zmotywowane do pracy, z głowami pełnych pomysłów. To może się udać. Tylko trzeba chcieć. Możecie tego nie widzieć, ale większość młodych ludzi chce mieć dzieci. To warunki ekonomiczne nie pozwalaja na zażegnanie kryzysu demograficznego.
Pocieszające jest, że obecna sytuacja musi się szybko skończyć. Obecne elity zostaną zamiecione przez kryzys a później trzeba mądrze postępować by było lepiej, niż teraz. Żegnajcie liberalni złodzieje. Żegnajcie prawicowi oszołomi.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)