Żeby nie było, że nikt nie ostrzegał. W skrócie chcą pozbawić prywatne banki możliwości kreowania kredytów z powietrza.Wyzerować liczniki i zrobić z nich " SKOKI".
http://www.imf.org/external/pubs/ft/wp/2012/wp12202.pdf
To wielka zmiana, która może wydarzyć się w najbliższej przyszłości. Z pewnością utrata możliwości kreowania kredytów z powietrza, czyli zlikwidowanie rezerwy cząstkowej, obniży wycene banków w sposób drastyczny. Implikacje dla całego systemu będą przeogromne. Z pewnością najbardziej na tej zmianie ucierpią banksterzy. Plan zakłada, że państwo ma tworzyć pieniądz, tak jak to było do XX wieku. Banki zamienią się w pośredników. Oczywiście ten plan ma wielkich krytyków, którzy wskazują na trudności z płynność systemu i zjawiska deflacyjne.
Pomysł nie jest nowy. JFK dostał za niego kulkę. Dożyliśmy czasów, w których klimat dojrzał do tak rewolucyjnych zmian. Pozostanie przy starym systemie, oznacza zbliżająca się hiperinflacje- w wypadku zasypywanie kapitału z powietrza kolejnym kapitałem z powietrza lub coraz wyższe bezrobocie w klimacie coraz bardziej rewolucyjnym wraz z bojówkami komunistycznymi, które rodzą się już m.in. w Hiszpanii, atakują szkoły i kościoły.
Zatem przywileje nielicznych bankierów są nie do obronienia, dlatego takie dokumenty pojawiają się na stronach Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zmiana systemu jest potrzebna abyśmy nie zatopili cywilizacji w kolejnej wojnie światowej, lokalnych rewolucjach, a oddziałów banków czy dzielnic finansowych w ogniu i gradzie kul. Zatem wcześniej czy później się wydarzy. Banki bez przywilejów będą warte 10-20% tego co obecnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)