Brzmi dziwnie. Nie mniej zachowanie Solidarności w czasie protestów pod Sejmem stworzyło wrażenie zamknięcia na inne grupy zawodowe. W czasie mojego pobytu chciałem pozwiedzać sobie miejsce, gdzie przebywała Solidarność. Okazał się, że jest to obóz warowny. Taki tymczasowo zamknięty. Setki przywódców zakładów z całej Polski, nie chciało ze mną porozmawiać. Na tym wydeptanym błocie zatrzymany przez ochronne nie potrafiłem się wylegitymować kartą służbową i w ten sposób zostałem wykluczony. Solidarność wykluczyła się na mnie.Ja chciałem rozmawiać. To drugi raz. W czasie protestów pielęgniarek, przechodziłem obok Sejmu w garniturze. Mogłem chwile porozmawiać do czasu,gdy nie odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że w Sejmie nie pracuję. Szybko można stracić zainteresowanie dla drugiego człowieka.
Zamknięcie górników, hutników, energetyków, pięlegniarek i Bóg Wie kogo tam jeszcze, na różne zawody usługowe np. w gastronomi, w której się nie płaci, albo płaci część na czarno barmanom czy kelnerom. Gdzie PIP nic nie może zrobić, bo nie ma umowy, a ci pracują organizują się na razie w swoich małych grupach lub odpuszczają. Zawodów usługowych w których łamane jest prawo pracowniczne jest całkiem sporo. Zazwyczaj, chodzi o to samo o brak zapłaty za pracę i/lub stworzanie horroru, w miejscu w którym powinien się rozegrać conajwyżej komediodramat. W rzeczywistości większość ludzi pracuję w małych firmach. Ich interesy nie są reprezentowane. Jeden pracownik ostatnio dostał kilka razy z maczety za to, że się upomniał o swoje. O 1500 zł. Zakopali go w rowie. Też pracował na czarno. Widać, że sytuacja powoli wydziera się z pod kontroli. Nic to, że jeden zginie, inni się podpali. Ważna jest sukienka księżnej Kate i statystyki.
Te grupki ludzi są poza zainteresowaniem tradycyjnych przemysłowych związków zawodowych. Solidarność jest zamknięta jak zabłocone obozowisko.Media, zaś twierdzą, że pracownicy mają za dobrze. Gwiazdy z TVN z pewnością. Proponuję, zaś pracownikom z telewizji i Lewiatana pożyć za 1500.



Komentarze
Pokaż komentarze