Neoliberałowie kłamią . Posługują się ideologią XVIII wiecznego Adama Smithsa, której skrzywili w interpretacji rękę. Ich patron, trochę już wystrzępiony, będący prorokiem tego systemu, bardzo by się zdziwił. Gdy on pisał swoje dzieło, świat był średniozglobalizowanym miejscem, szczególnie pod względem przepływu towarów- żył w latach 1723-1790.Już wtedy nienawidził on korporacji, uznawał je za organizm psujące rynek, dążący do oligopolu. Wtedy było ich co najwyżej kilka.
Zatem Smith bardzo by się zdziwił- został patronem Świata, którym włada kilkaset korporacji. Czy spodziewał się, że rozwój rynków finansowych, doprowadzi do ukorporacyjnienia Świata, że biedni będą opłacali ten wzrost poprzez przymusowe ubezpieczenia, stołując się w sieciowej mcrestauracji, zamiast w jakiejś lokalnej oberży.
Neoliberałowie pomijają przede wszystkim aspekt własności, w tym sensie są międzynarowymi socjalistami. Własność to nie tylko możliwość pożytkowania zysku, ale również decyzyjność. My od początku lat 90 byliśmy przekonywani przez nich, że kraj pochodzenia nie ma znaczenia. Zatem własność to dywidenda, z której można czerpać zyski lub podejmować nowe inwestycje. Milczenie na ten temat to największe ich kłamstwo. Smith nigdzie ne napisał, że to dobrze, że Niemcy przejmują angielski przemysł tekstylny, Francuzi statki i transport morski, Holendrzy plantacje herbaty, trzciny cukrowej i kawy.
Drugie to akceptowanie korporacjonizmu międzynarodowego- czyli neokolonializmu. Trzecie to wszechmożny dyskurs, który został przez nich wprowadzony do polskiej debaty publicznej. Państwo jest złe, wszystkie problemy rozwiążą za nas korporacje międzynarodowe. To straszna bzdura.
Czwarte jesteśmy biedni, nie badźmy innowacyjni. To z pewnością było łatwe do wprowadzenia w zachowawczym społeczeństwie post. chłopsko- socjalistycznym.
Piąte- W swoim dyskursie nie określają ludzi, jako obywateli, a konsumentów. Jest to zredukowanie życia człowieka biorące się ze zredukowanej interpretacji Smitha.
Szóste- stracenie z uwagi interesu wspólnego, lokalnego,narodowego na rzecz bycia zakcepotwanym przez korporacjonistów w salonie.
Siódme- podnoszenie kogos do rangi pół-Boga, w celu stworzenie doktryny.
Wszystkie doktryny ekonomiczne są ułomne. Mają innych Panów i innych wyznawców. Doktryny w swojej esencji są kłamliwe, wybiórcze, pseudoprawdziwe. Tak. jest też z neoliberalizmem.



Komentarze
Pokaż komentarze