Wejście Ukrainy do zachodniego bloku gospodarczego zmieni układ gospodarczy w Europie. Wpłynie to mocno na polską gospodarkę. Ukraina to 45 milionów konsumentów i pracowników, biednych - skorych do pracy za grosze. Można założyć z dużą dozą pewności, że koncerny międzynarodowe produkujące w Polsce zyskają silniejszą pozycje przetargową w stosunku do polskich pracowników. Już obecnie mrożenie pensji wskazywane jest jako główny hamulcowy naszej gospodarki. Wejście Ukrainy będzie potrzymywało ten trend. Niektóre branże mogą przenosić się wraz z firmami kooperującymi. Oczywiście przejnosić, bądź zwiększać produkcje mogą też firmy rodzinne.
Produkcja AGD przez zachodnie koncerny w Polsce, która tak się szczycimy,wynika z prostego faktu. Koszty produkcji w Chinach wraz z transportem są wyższe, niż koszty produkcji w naszym kraju.
Główne hity eksportowe Polski- żywność, produkty meblarskie - już dla Polaków za drogie trafiają w większej części do zachodniej Europy. Zbytu na Ukranie na to nie będzie, a i silna konkurencja może nam wyrosnąć.
Więcej optymizmu- my ich gospodarczo podbijemy, tylko czym? Mamy wyższe koszty, a produkujemy w większości rzeczy podobne. Ostudźmy nasze głowy - współpraca z Ukrainą to domena ciężka. Do niedawna ich oligarchowie próbowali ratować kolebki Solidarności- Stocznię Gdańską i zakłady FSO w Warszawie. Brzmi wystarczająco obrazowo by optymistyczny scenariusz zbyć uśmiechem lub chwilowo się zadumać. Co z tego będzie?
Ukraińcy to chyba największa grupa obcokrajowców, które pracuje w rolnictwie, w sektorze budowlanym. Przybywa do Polski ich około 0,5- 2 milionów rocznie. Wyobraźmy sobie ich brak po wejściu do UE., pojadą dalej. To oczywiście potrwa dobre kilka lat, ale już możemy zacząć się przygotowywać. Pewnie w ich miejsce przyjadą ludzie z Filipin, Indii, krajów arabskich. Zmieni to koloryt polskich miast, choć optymiście zauważa, że akurat 2 miliony Polaków będą mogły wrócić.
Polska udzieli Ukrainie pożyczek na 10 mld $, Z pewnością większości tej kasy nie odzyskamy. Programy UE w budżecie 2021-2027 będą skierowane głównie na Ukrainę. Zatem wejście Ukrainy do UE, będzie dla nas wyzwaniem b y na tym skorzystać. Niektóre branże będą miały problem z pracownikami, inne przeniosą tam produkcje. Będzie to dla nas kosztowne, nowe doświadczenie. Gdy gospodarka Ukrainy ostatecznie wyląduje w dołku, po podłączeniu jej do kroplówki MFW, UE, Chińskiej zacznie rosnąć, podobnie jak ceny akcji, nieruchomości. Przyjdzie czas eldorado, później szybko wyrośnie nam równorzędny człek. Chyba, że nowi oligarchowie okazą się równie pazerni, co poprzedni.Tak też może być. Może być też tak- że zostanie nawiązana współpraca Turecko- Ukraińska do którego później doszlusują kraje Europy Środ.-Wsch.
Współpraca Turecko- Ukraińska odbędzie się pod patronatem Chińskim(jeśli). To bardziej opłacałob y się Polsce, ale również Ukrainie i Amerykanom.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)