4 obserwujących
82 notki
35k odsłon
  204   0

Porażający brak kompetencji

 

 ”Tak naprawdę od 2014 roku jest zwiększona aktywność służb rosyjskich w Europie" - powiedział na antenie "TVN 24" Marek Opioła przewodniczący Komisji do Spraw Służb Specjalnych oraz zastępca przewodniczącego Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich, członek Komisji Obrony Narodowej.

            Intryguje mnie dlaczego - w ocenie jednej z najważniejszych osób odpowiadających w RP za bezpieczeństwo państwa - aktywność ta wzrosła dopiero 2014 roku? Szereg faktów świadczy, że jest ona nieustannie wysoka co najmniej od 1990 r.

            Dalej Pan przewodniczący stwierdza: "[...] dyplomatyczna akcja to "pokaz siły" państw zachodnich względem Rosji".

            Niestety Panie pośle akcja ta, to wyłącznie przejaw bezsilności! Wydalanie "rozpracowanych"  dyplomatów     o których wiadomo, że są oficerami wywiadu pracującymi pod przykryciem stanowiska dyplomatycznego, to przejaw bezsilności i niczego więcej! Po zamordowaniu S. Skripalia, A. Litwinienki, B. Bieriezowskiego, długiej bezkarności   w USA grupy Ann Chapman to kolejny dowód na bezsilność służb specjalnych państw NATO, przegrywających kolejny raz na własnym terenie.

            Jeśli wiemy, że mamy do czynienia ze szpiegiem a nie dyplomatą (a same ustalenie tego faktu jest zadaniem trudnym i czasochłonnym dla kontrwywiadu) to wystarczy pedantyczna  obserwacja by ustalić i zneutralizować jego działania a czasem "wyjść" na całą siatkę, czy też ustalić zaplecze informacyjne "dyplomaty". Dlatego wydalenie to porażka a nie pokaz sił. Oczywista oczywistość!

            Rozumiem, że mamy do czynienia z medialną retoryką a nie zwykłym brakiem kompetencji ministra.

            Korzystając z okazji chciało by się zapytać rządzących Polską a w szczególności ministra Mariusza Kamińskiego, co z obiecaną reformą służb specjalnych?  Kiedy w Polsce wyłoni się z reformatorskiego zamętu wywiad i kontrwywiad zdolny sprostać wyzwaniom oraz narastającemu zagrożeniu.

            Aresztowanie wysokiego urzędnika bezkarnie utrzymującego - przez długi czas - kontakty z pracownikami rosyjskiej ambasady (rzucone dla uspokojenia sojuszników oraz audytorium krajowego), to kolejny dowód na słabość polskich służb, którego nie tłumaczą nawet względy propagandowe. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka