kontras kontras
1276
BLOG

Kibice do kibicowania czyli antyTaras

kontras kontras Polityka Obserwuj notkę 4

Niespełna rok temu obóz rządzący pokazał opozycji, że przeciw modlącym się na ulicy  potrafi zmobilizować  ludzi młodych, nowoczesnych,  wesołych i co ważne; bez zbędnych zahamowań oraz sprawnych fizycznie, bo jak trzeba to kopnąć starszego pana i to nie w łydkę potrafią. Był to wyraźny sygnał - uważajcie z ulicą, potrafimy tam waszym rozmodlonym poczciwcom przeciwstawić realne dywizje - liczne i silne fizycznie. Ich dowódca stał się nawet popularny wśród dziennikarek GW, a nocny sabat z  ubiegłego lata premier uznał za piękny przykład obywatelskiego dialogu.

Teraz tak to jakoś wyszło, że kibice piłkarscy zaczęli na mecze przynosić banery z treściami politycznymi, które musiały wywołać zaniepokojenie środowiska GW i obozu rządowego (znamienne, że były krytykowane, ale nie cytowane). Okazało się, że przynoszenie na mecze transparentów z hasłami nie związanymi z meczami jest naganne, no bo "społeczeństwo obywatelskie" "społeczeństwem obywatelskim", ale jakże to, przychodzić na mecz i jednocześnie krytykować rząd albo rodzinę naczelnego GW, samodzielnie? Bez grantów? To przecież nie fair wobec władzy, nie po to budujemy wam stadiony żebyście je teraz do jakichś antyrządowych głupot wykorzystywali, siedzieć na fotelikach i klaskać, no jeszcze gwizdać, ale bez przesady. 

Aż trudno mi uwierzyc, że Tusk z własnej inicjatywy strzelił sobie takiego gola. Kibice wbrew potocznym opiniom potrafią sie nie tylko bić, ale i myśleć (w ogóle te dwie umiejętności wcale się nie wykluczają). To potężna siła młodych samców w biologicznym sensie przypominająca tę z krajów arabskich - większość z nich podobnie jak tam z pewnością nie może w obecnym systemie  zapewnić rodzinie utrzymania i choć z mediów słyszą, że są na zielonej wyspie, to jednak coś im w podświadomości musi nie grać. Wiec są sfrustrowani, a frustracja dodaje energii i pomysłowości. Tusk może mieć kłopoty, bo to przeciwnik o wiele mniej przewidywalny niż PiS. Dlaczego więc Tusk to zrobił? Moim zdaniem to efekt nacisku Czerskiej i obozu prezydenckiego. Tusk czyta ponoć starożytnych mistrzów socjotechniki, jednak aby przemknąć pomiędzy Scyllą i Charybdą potrzebni  są nie tylko socjotechnicy, ale i Bogowie, a z tymi może być kłopot.

kontras
O mnie kontras

socjalkonserwatywnopostępowy, w granicach prawa oczywiście.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka