Przyjemnie sie obserwuje jak wiedza o tej kreaturze, z trudem, bo z trudem ale przedziera sie do zakutych PiS-iackich łbów.
Moze nawet kiedys zrozumieja, ze cala polityczna kariera tego pana polegala na pluciu na wszystkich dookola. A, że "przyjemnosc" spotkania sie z wydzielina prezesa spotkala ich pozniej od innych to juz tylko przypadkowe zrzadzenie losu.
PiS-iaczkowie.
Z satysfakcja obserwowaliscie jak Wodzus opluwa innych, czesto dopluwajac swoje - nie dziwcie sie teraz, ze sami zostaliscie opluci.
Plugawa zmiana.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)