PiS-iory juz wlasciwie sie z tym nie kryja - chodzi im o stworzenie rezimu typu putinowsko-orbanowskiego, w ktorym to wladza bedzie kontrolowac wszelki przeplyw informacji i decydowac o tym czego ciemny lud sie dowie, a czego nie.
Oczywiscie pretekstem do takjej cenzury, jak zwykle zreszta, ma byc obrona ludu przed, jakzeby inaczej, seksem i przemoca.
No bo, kto osmieli sie popierac seks i przemoc?
Zapoznalem sie wlasnie z wydzielina umyslowa jednego z bardziej plodnych PiS-iorow na S24.
PiS-ior, swiadomie lub nie, wygadal sie, co mu lezy na watrobie:
W przypadku informatyzacji jest jeszcze gorzej - instytucje państwowe oficjalnie wspierają promocję producentów sprzętu komputerowego i na poważnie planują wprowadzenie komputerów do szkół by usprawnić naukę, choć jest rzeczą oczywistą, że komputer/internet służy do przesyłania informacji, a nie do nauki myślenia, on to myślenie zabija.
PRZESYLANIE INFORMACJI. Tak, to jest to: niekontrolowany przez wladze obieg informacji jest smiertelnym zagrozeniem dla kazdego totalitarnego rezimu.
To wlasnie dlatego PiS-iory z taka zajadloscia staraja sie go zwalczac i "uregulowac rynek medialno-informacyjny" w Polsce. Choc jeszcze nie wszyscy maja odwage tak otwarcie sie do tego przyznac. Na razie.
Łajdacka zmiana.
https://www.salon24.pl/u/zetjot/889835,szkodliwe-produkty-eliminowac-z-rynku


Komentarze
Pokaż komentarze (2)