2 obserwujących
83 notki
39k odsłon
171 odsłon

Ohyda

Wykop Skomentuj1

Od jakiegoś czasu unikam w telewizorze wszelakich programów informacyjnych. Głównie z powodu wzbierających mdłości na komunikaty, jakie się tam ogłasza. Niestety w ostatnim tygodniu nie byłem w stanie uniknąć tzw "serwisów informacyjnych", które wylewały morze ohydy wprost do moich uszu. Zastanawiam się, czy osiągnęliśmy już dno zakłamania i obłudy, czy też jakiś magik jeden z drugim wymyśli nowy poziom dna. Jak dla mnie wykorzystanie śmierci jednego człowieka do tego, aby z oskarżycielsko wyciągniętym palcem nawoływać do pojednania, to wystarczający powód, aby już nigdy nie brać na poważnie stanowiska takiej osoby czy też grupy. Ciekawa jest też reakcja drugiej strony. Siedzą cicho jak myszy pod miotłą, jakby ten oskarżający palec rzeczywiście trafiał w sedno. Dopiero teraz, po kilku dniach, pojawiają się blogerskie głosy rozsądku, natomiast kierownictwo rządzącej partii dalej sprawia wrażenie pokutującej.

Wielu ludzi w Polsce zapewne zastanawia się nad sensem tego wszystkiego. Jak dla mnie to nihil novi sub sole. Jakieś  8 lat temu puzle wskoczyły na swoje miejsce i wszystko co działo się przez ten czas, tylko potwierdza poprawność moich założeń. Widzę wyraźnie, że zarówno PiS jak i PO odtwarzają prowadzenie wojny pomiędzy sobą, starając sie wciągnąć w to emocjonolnie jak najwiekszą gromadę swoich zwolenników. Wszystko po to, aby nas skłócić ze sobą, wynarodowić, i wyzuć z naszego polskiego ducha. Nie wiem jak to z tym duchem jest w Warszawie, bo jak tylko mam doczynienia z jakimś mieszkańcem tego miasta, pojawiaja się problemy z wiarygodnością, współpracą, zrozumieniem i partnerstwem. W swoim życiu dane mi było współpracować, odbierać usługi, świadczyć usługi, kumplować się z bardzo liczną rzeszą Polaków. W znakomitej większości przypadków, były to relacje oparte na partnerstwie oraz zaufaniu i przynosiło dobre owoce. Dlatego mogę spokojnie stwierdzić, że nasz polski duch dalej jest mocny, a nieprawość tłoczona na siłę do naszych głów, skaziła póki co niezbyt duży procent populacji. Ponieważ poziom argumentacji w naszym sporze politycznym osiąga właśnie dno kloaki, myślę, że dysonans pomiędzy tym, co każdy z nas uważa za święte, a racjami polityków, osiąga właśnie kosmiczne rozmiary. W związku z tym, mam nadzieję, że większość z nas przejrzy na oczy i uzna że to są raczej kosmiczne jaja, niż jakakolwiek państwowość, praworządność, rząd, parlament i reszta tej wesołej ferajny. I tak skończy się festiwal ohydy, bo już nikt nie będzie jej traktował poważnie.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale