Blog
Chciałbym umieć przepraszać
Krzesimir
Krzesimir Jestem Krzesimirem
30 obserwujących 111 notek 138564 odsłony
Krzesimir, 20 października 2010 r.

Socjotechnika i kobieta zgwałcona – jak wyjść z pułapki

Socjotechnikę wykładałem tylko rok, potem zająłem się czymś innym, a więc moja wiedza nie jest bardzo ugruntowana (piszę abyście Państwo nie zakładali, że poniższe tezy odzwierciedlają obecny stan wiedzy – tym niemniej warto je przybliżyć).

Starałem się od pewnego czasu przewidywać kolejne kroki sytuacji po katastrofie smoleńskiej na bazie tej wiedzy.
I ponuro wieszczyłem dalszy rozwój wypadków – choć przecież z natury optymista jestem i  – co ciekawe – krytyk konkretnych działań zarówno PiS, jak i PO. Co zresztą powoduje, że zbytniej aprobaty moje notki nie budzą.
Obecna notka będzie również krytyczna dla obu partii – a więc kibice już mogą nie czytać ;) Moje notki raczej nie goszczą ostatnio na SG Salonu24 (a nigdzie indziej nie umieszczam ich), ale nie mam żadnych podejrzeń dlaczego, poza tym, że nieczytelne są. I nie mam ochoty opuszczać S24 z tego powodu – piszę dla siebie, aby sprawdzać swoje przewidywania i dla tych, którzy mają ochotę je przeczytać. Może również pomoże to pisanie w wyjaśnieniu sprawy zachowania się mediów i aktorów politycznych po katastrofie Smoleńskiej.
A zakończę notkę cytatem z osoby z Salonu24, która najpiękniej znalazła drogę do wyjścia z sytuacji, w której znalazła się Polska (i tylko dla tego cytatu umieszczam notkę w e-czasopiśmie „Żywy”).
 
TEZA 1.
Jedna z dość dobrze ugruntowanych tez socjotechnicznych mówi o tym, że
przemoc rodzi BIERNOŚĆ społeczną.
 
Owszem budzi też przemoc – ale w niewielkiej grupie (którą można spacyfikować…), ale w większości budzi bierność.
Stan wojenny, zabójstwo księdza Jerzego i - już 1989 roku - kolejnych kapłanów spowodowały, że w 1989 roku większość społeczeństwa CZEKAŁA NA ROZWÓJ WYPADKÓW – lista krajowa otrzymała prawie 50% głosów, a do tego duża cześć wyborców została w domu (w sumie oznacza to ponad 50% przyzwolenia na brak zmiany!).
 
Dlatego w najbliższych sondażach należy spodziewać się pozornego spadku poparcia dla PiS poprzez przeniesienie odpowiedzi do kategorii „trudno powiedzieć”.
Poparcie dla PiS może spaść sondażowo nawet do 13% (tak już zresztą było po „aferze Beger”).
Pozostaje pytanie czy jest to skuteczna metoda na stopniowe wycofywanie elektoratu.
Moim zdaniem – tak.
 
Dlatego – zakładając racjonalność socjotechniczną - należy spodziewać się pogłębienia przemocy i propagandy.
 
TEZA 2
Przemoc rodzi bierność tym bardziej im bardziej:
A. radykalna
i równocześnie
B. oddzielona
jest grupa, która opiera się przemocy.
 
W społeczeństwie sterowanym mediami nie tak bardzo ważna jest rzeczywista reakcja na przemoc - ile jej opis w narracji propagandowej i wpływ tego opisu na poszczególne grupy społeczne.
 
Sprowokowanie najgroźniejszej watahy wilków do agresji (lub puszczanie filmów z jej rzekomą agresją) i jej oddzielenie od reszty jest jednym z metod dorzynania watahy i wytworzenia bierności obserwatorów.
 
Jarosław Kaczyński - zdaniem niektórych swoich przeciwników politycznych „knuł” nawet gdy milczał.
Milczenie nie jest więc przeciwdziałające.
 
 
Zastanówmy się nad przypadkiem kobiety zgwałconej - czemu służy najczęstsza strategia obrony adwokata gwałciciela: „bo prowokowała”, „jak suka nie da to pies nie weźmie” etc.?
Jest to strategia Oddzielenia.
Nagle (nie)przyjaciółki kobiety doznają olśnienia – „ona rzeczywiście się tak ubiera”, „porusza”, „wyznała mi kiedyś, że jest taka samotna” etc. Tym bardziej im bardziej gwałciciel był „spokojny”, „nie wiadomo co się stało” (a takie doniesienia medialne już uruchomiono).
Przy kobiecie zostaje wówczas zazwyczaj tylko garstka „najwierniejszych” – reszta obserwuje i relatywizuje nie oceniając samego czynu tylko, lecz całą otoczkę łącznie z życiem i rysem psychologicznym ofiary. Adwokaci doskonale wiedzą co robią w takich procesach – czym więcej wątków pobocznych tym lepiej dla ich Klienta.
 
Dlatego każdy, który wprowadza w rzeczywistość społeczną wątki poszukiwania przyczyn w grupie społecznej, która jest ofiarą,
staje się de facto adwokatem mordercy i elementem strategii Oddzielenia.
 
Strategia Oddzielenia jest jednak nieubłagana i niezwykle skuteczna. Powoduje, że ludzie przestają rozmawiać o zdarzeniu w środowisku pracy i innej aktywności pozadomowej (jedynie dzielą się w domu z najbliższymi) – zaczyna dominować bierność.
 
Dlatego – zakładając racjonalność socjotechniczną - należy spodziewać się pogłębienia bardzo już silnego wątku „kto sieje wiatr zbiera burzę” oraz nowego wątku „PiS zyskuje na morderstwie”. To jest skuteczne.
Choć oczywiście podłe – ale nie o tym, drodzy dziennikarze i blogerzy ta notka.
 
 
TEZA 3
Przemoc rodzi bierność obserwatorów tym bardziej im bardziej:
słaba
jest grupa, która opiera się przemocy.
 
Tu również ważny jest opis grupy – jak jest przedstawiana w narracji propagandowej i wpływ tego opisu na poszczególne grupy społeczne.
 
Grupa wołająca przeraźliwie o pomoc, żaląca się, że czuje się zagrożona jest odbierana jako słaba, co wzmacnia bierność obserwatorów.
Grupa wołająca o ochronę od grupy, którą sama oskarża o udział w wytwarzaniu atmosfery przemocy – jest odbierana jako słaba.
 
Grupa społeczna, której przekaz opiera się głównie na elementach emocjonalnego sprzeciwu względem przemocy – jest odbierana jako słaba.
Sukces „Solidarności” w 1980 roku w aktywizowaniu ludzi wynikał m.in. z tego, że nie towarzyszyła jej powstaniu „powstańcza” retoryka, lecz hasła, które nie wiązały się z przeciwstawianiem przemocy (socjalne etc.). Pod spodem był oczywiście bunt przeciw przemocy, ale dyskurs był „osłabiony” – na zewnątrz mówiono o prawach robotniczych.
 
Słabość również można wytwarzać poprzez wszelakie listy otwarte członków PiS, pogłoski o rozłamach, informacjach o spadającym poparciu PiS etc.).
Również wszelkie odezwy „boję się jako członek PiS” sprzyjają skuteczności strategii Oddzielenia.
 
Słabość wytwarza się również poprzez wyrażanie gróźb pod adresem grupy, która opiera się przemocy. Na przykład w ten sposób:
 
Cały czas jest to strategia Oddzielenia. Nawet oddzielenie od 47% elektoratu nie jest bardzo trudne. Wystarczą podejmowane działania.
 
Dlatego – zakładając racjonalność socjotechniczną - należy spodziewać się pogłębienia dyskursów:
  1. „PiS się boi”,
  2. „PiS się dzieli”
I nie uwierzą Państwo:
3. „Zastrzelić Kaczyńskiego” !
 
 
TEZA 4
Złamanie socjotechnik nie opiera się na uświadomieniu wpływu socjotechniki na społeczeństwo
 
Podstawowym błędem jest przekonanie, że „jak się ludzie dowiedzą jakie są fakty”, „jak ludzie zobaczą, że oni manipulują” to nastąpi złamanie wpływu socjotechniki. Wręcz przeciwnie – pokazanie faktów utwierdza ludzi w emocjonalnym komponencie postawy.
Najczęściej uświadamianie nic w danym momencie nie daje – dopiero potem pojawić się może otrzeźwienie, kiedy całkowicie zmienią się płaszczyzny postrzegania świata.
 
Nadzieje, że PiS wróci do władzy na gruncie „objawienia” po wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej są złudne (utrzymuję w mocy wpis z roku 2008:
 
– każde pokazanie faktów sprzecznych z wektorem emocjonalnym (o ile mocno zaimpregnowany) powoduje pojawienie się dysonansu poznawczego i … jego redukcję poprzez coraz bardziej zagmatwane autoracjonalizacje postawy bądź przyjęcie tzw. „postawy cynicznej” („PiS  tak samo robił, każdy tak robi”).
To z kolei powodować może wytworzenie się „wspólnoty grzechu” (o niej pisał Pan Ludwik Dorn) – a wspólne przeżywanie tego samego oszustwa czy zbrodni integruje grupy społeczne bardzo budując silne więzy.
 
Przelana cudza krew jest czynnikiem budującym wręcz narody… (kontrowersyjne, ale proszę pomyśleć).
 
 
 
Strategia działania PiS jest nieskuteczna.
Strategia Oddzielenia i co za tym idzie dorzynania watahy przyniesie rezultaty i dlatego będzie kontynuowana aż do „ostatecznej normalizacji”.
 
C.d.n.
W kolejnej notce postaram się opisać skuteczne metody przeciwdziałania opisanym socjotechnikom(ale oczywiście proszę wziąć poprawkę na zaledwie roczne doświadczenie w tym temacie).
 
 
A teraz obiecany komentarz, który mnie ujął:
 
 
 
"Ja wiem, mnie łatwo, bo jestem tu, daleko.

Ale kiedyś, kiedy byłam Tam, ktoregoś dnia usłyszałam jak pewien skromny, choć wielki czlowiek powiedzial:

- Nie lękajcie się!

I byłam świadkiem, jak niemal niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wielu rzeczywiście przestało się bać.

Przypomnę ci dzisiaj te słowa, bo innej pociechy znaleźć nie mogę.

A innego silnika do ochrony Nadziei, niż wiara, po prostu nie znam.

Kaśka
PYZOL 18 13608  | 20.10.2010 07:06 Service.lockUserShow(1658);

 

Jaką drogę ja widzę napiszę w następnej notce.

Pozdrawiam serdecznie

Krzesimir

Opublikowano: 20.10.2010 17:21.
Autor: Krzesimir
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Autor Ciekawe. Precyzyjniejszy obraz wyłoniłby się, gdybyśmy uwzględnili również...
  • @Bogna i Igor Janke Gratuluję i dziękuję. Dowodem na to, co udało się Wam zbudować są:...
  • @DRY IMACT Niestety za szybko postawił Pan tezę. Odnosiłem się do konkretnego postulatu...

Tematy w dziale