Oj dużo się się stało. Jest kilka faktów, wiemy jaki jest pewny a jaki nie pewny krok Kaczmarka. Wiemy, że wyszedł bez krawata z jakiegoś pokoju, wiemy, że nie pił wina, wiemy, że spotkał się z prezydentem. Tyle faktów.
Ładna emocjonalna konforencjo-prezentacja Prokuratury, za wiele nie wyjaśniająca poza tym, że Kaczmarek kłamał wcześniej, stracił zaufanie - ale to już problem ludzi, którzy go takim nadmiernym zaufaniem obdarzyli.
Dalej nie wiemy, kto jest winien przeciekowi - to jest zasadnicza kwestia. Wiemy ponad to, iż jakiś Układ był, ale wokół Lecha Kaczyńskiego. Czy to z tym Układem chce walczyć Jarosław i Ziobro? Może Jarosław chce się pozbyć politycznej konkurencji w postaci brata-bliźniaka?
Długo czekałem co powie Premier i muszę przyznać, że lekko się rozczarowałem. Naiwnie czekałem na wykład o Układzie a tu tylko o korupcji, trochę rozczarował Premier. Nie pierwszy raz zresztą.
- Jesteśmy gotowi zapłacić cenę walki z korupcją, w tym i cenę utraty władzy - mówił Kaczyński. W tym zdaniu, kryje się jedna zasadnicza kwestia, że Kaczyński zabrnął tak daleko, że teraz widmo utraty władzy poważnie zajrzało mu w oczy.
Ale bez obaw! Jeśli Kaczyński zostanie odsunięty od władzy to jestem w stanie postawić duże pieniądze na to, że padnie mniej więcej takie stwierdzenie: Opozycja broniła Układu i korupcji i dzięki nim przetrwał. Niestety wielu w to uwierzy...
***
Na koniec taka refleksja z wypowiedzi Premiera: Poprzyjcie nas! Znamy to z historii: Pomożecie? Pomożemy! A może jednak zabrnął tak daleko, że wołał rozpaczliwie POprzyjcie nas!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)