kew kew
37
BLOG

Kampania w powijakach czyli o bombach i kapiszonach

kew kew Polityka Obserwuj notkę 0

Działo się dużo, oj działo. Wszyscy czekali na bombę Platformy w sobotę, a już w piątek się zaczęło strzelanie. Jan Rokita ogłosił, że nie będzie startował w wyborach z uwagi na jego żonę i dobrze dla dobra ich małżeństwa. Słowo o Pani Nelly Rokicie, polityk z niej nie jest żaden, może dopiero się stanie takim politykiem, ale jeszcze nie jest, żadnego umiaru, dystansu, politycznego myślenia tylko wypowiedzi typu co jej ślina na język przyniesie.

Bomba PO okazała się Borusewiczem, istotnie jest to duże wzmocnienie dla PO. Premier Kaczyński chciał się ratować stwierdzeniami, że to nie bomba tylko kapiszon i do tego przemokły, Premier doskonale wiedział co mówił o mokrym kapiszonie bo takimi PiS strzela, w osobach Pani Sobeckiej, Pana Kryże. Doskonale widzimy, że PO jest tam gdzie byli w 80 roku a PiS jest tam gdzie jest ZOMO - parafrazując słowa Premiera sprzed kilku miesięcy. 

Nie dziwię się ani Panu Mężydło ani Sikorskiemu ani tym bardziej Borusewiczowi że uciekli w porę z Partii Ojca Rydzyka.

Premier po raz kolejny pokazał, że Hipokryta ma na drugie imię, proponując Rokiecie (Janowi) przejście do PiSu i oddzielenie historii grubą kreską, historii w której nazywał Rokitę przestępcom od którego gorsi są tylko mordercy oraz radził Rokicie, że w interesie wszystkim lepiej będzie jak skończy polityczną karierę. Oj gruba musiałaby być ta kreska.

Czekamy kiedy padną słowa: Zbyszek mordo Ty moja! Wszyscy od nas uciekli.

Polacy powoli zaczynają dostrzegać w jaki sposób działa Kaczyński Jarosław, nie mając pomysłu na rządzenie tylko na atakowanie przeciwników. 

kew
O mnie kew

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka