Krzysztof Zdzisioo
Krzysztof Zdzisioo
Krzysztof Zdzisioo Krzysztof Zdzisioo
166
BLOG

Próby negocjacji z komunistami czy kabaret?

Krzysztof Zdzisioo Krzysztof Zdzisioo Polityka Obserwuj notkę 0

Polacy nie zrobili dekomunizacji swojego kraju, a teraz czynione są próby negocjacji z komunistami (nimi samymi oraz ich spadkobiercami, II i III pokoleniem wyrosłym w domach, gdzie słowa Breżniewa, Kiszczaka czy Jaruzelskiego były rozkazem). A czy w ogóle jest pole dla negocjacji? Dla Polaków negocjacje to dyplomacja, dla komunistów to operacja wywiadowcza, narzędzie oszustwa . Celem jest utrzymanie źle ulokowanego zaufania drugiej strony. Brak przejrzystości to najmocniejsza broń komunistów. Pozwala robić dalej wszystko po swojemu. Podczas gdy społeczeństwo bierze ich słowa za "dobrą monetę" oni stosują sie do 3 zasad - społeczeństwo łyknie każde kłamstwo pod warunkiem, że jest logicznie przedstawione (np. sprawa TK, sprawa domniemanego "fałszowania" teczek, np. Bolka), społeczeństwo jest podatne na manipulację emocjonalną (np. manifestacje KOD), społeczeństwo można lekceważyć i szantażować (np. interwencja sił obcych w "obronie demokracji i wolnych mediów").

Może warto przestać sie już bać? Może warto w „odbitych” mediach i niezależnych od wpływów komunistów, zacząć produkować trochę więcej programów satyrycznych (o jak my lubimy się pośmiać!!!).  W jednym z programów można zwrócić się do Lecha Wałęsy np. z takim apelem” „Szanowny Panie, proszę się nie załamywać, w książce Danuty Wałęsy, Pana Szanownej Małżonki, pt. "Marzenia i Tajemnice" można przeczytać, że w latach 70 tych, jak tylko w domu ciężko było z kasą, to szedł Pan do kolektury lotto, wypełniał kupon i już była kasa na nową pralkę czy też telewizor. Więc wiadomo, że to nie UB płaciło tylko kolektura, że nie kapusiem Pan jest tylko „Masterem tottotto”.Może warto wspomnieć w programie że siedziba gdańskiego UB była w tym samym budynku co kolektura gdzie odbierał Pan wygrane, bo mogą to źle zrozumieć. Reasumując, jak sam Pan powiedział o sobie, że potrzebna jest Polsce prawa noga i lewa noga, a Pan jest pośrodku; wiec wszystko już jasne i pora może na ponowne kandydowanie na Prezydenta?”.

Tak na koniec przychodzi mi jeszcze na myśl, ze akta takich towarzyszy dawno zostały odpowiednio skorygowane przez zainteresowanych i tak dostajemy jedynie osłodzoną papkę, w którą i tak nie każdy wierzy … no bo nie mieliśmy dekomunizacji.

Siedząc myślę, rozwagę czynię, akcja rzecz ciężka, to nie sprawa prosta, jest skomplikowana gdy jej trzeba sprostać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka