Zawsze w przypadku zetknięcia się 2 cywilizacji, słabsza zostaje pokonana i wchłonięta przez silniejszą (agresywniejszą, bardziej nastawioną na cele). Słabszej przypada w tym dramacie co najwyżej rola mas niewolniczych i skansenów dla turystów. Nie ma wyjątków.
Teraz niestety coraz wyraźniej grozi nam, że nawet skansenów nie będzie (nie mamy nawet celów). Zaślepieni tęczą lewaccy politycy nie dopuszczają do swojej świadomości faktów, ot chociażby tego, że fragmenty Koranu promujące tolerancję i pokój pochodzą z okresu mekkańskiego, gdy społeczeństwo wyznawców islamu było nieliczne i przez to zmuszone do kompromisów.
Fragmenty pochodzące z okresu meddyńskiego, gdy siła Mahometa wzrosła, epatują nietolerancją i promują przemoc. Ponieważ obowiązuje zasada, ze późniejsze objawienia Mahometa unieważniają poprzednie, nie ma mowy o idei pokojowego współistnienia wyznawców islamu i innych wyznań. Najlepszym przykładem świadczącym o realizacji tego scenariusza jest Szwecja, gdzie istnieje ponad 50 enklaw zamieszkałych przez muzułmanów, nad którym policja straciła kontrolę, gdzie nie wolno wywieszać flagi narodowej (jest na niej krzyż), gdzie nie używa się języka szwedzkiego.
Apostazja, czyli odstępstwo od wiary - a według wyznawców islamu takimi jesteśmy - karana jest w świecie islamu śmiercią. Źródło terroryzmu bije nie tylko spod znaku Państwa Islamskiego, ale również Al Kaidy i mniejszych ruchów, tworzących razem sieć zbrojnego dżihadu (świętej wojny) i dlatego sama walka zbrojna z Państwem Islamskim nie da efektu, a tylko podsyci wojnę cywilizacji.
Te organizacje będą umacniać swoje zdobycze, przejmować kolejne Państwa, Afganistan, Jemen, Libię ... Francję, Szwecję, Norwegie ... rozwijając jedyną w ich mniemaniu słuszną gałąź gospodarki jaką jest gospodarka wojenna. Znajdują również grono coraz liczniejszych partnerów zagranicznych, głównie Chiny i państwa afrykańskie.
Dziś aby wywołać szok, organizacje te odrzucają wszystkie zasady etyczne i humanitarne, epatując świat aktami terroru i egzekucji niewiernych. Z czasem jednak zaczną stosować broń masowego rażenia - broń atomową, biologiczną, chemiczną. Demonstracja nuklearna zapewni im nietykalność, podobnie jak zapewnia np. Korei Północnej. Mając zdobytą w Europie przestrzeń życiową i liczbę wyznawców islamu równą wyznawcom chrześcijaństwa ogłoszą nasz koniec. To będzie nasz koniec.
Przerażające jest to, że lewackie rządy pogardzają takimi faktami jak to, że tylko Bułgaria przejęła do tej pory ponad 9000 fałszywych syryjskich paszportów. ISIS przejęła maszyny z syryjskiej mennicy państwowej i produkuje fałszywe dokumenty. Ostrzegał przed tym syryjski i iracki wywiad. Według ich danych z uchodźcami dostało się już ponad 4000 przeszkolonych bojowników. Spokojnie można założyć, że w 2016 ta liczba się przynajmniej podwoi, a może nawet potroi. To dopiero pierwsze pokolenie idącej właśnie fali "uchodźców", sam początek hidżry, którą Państwo Islamskie oficjalnie ogłosiło.
Niech "spłynie" 2 i 3 fala uchodźców, niech dorośnie 2 i 3 pokolenie. To nawet nie zaczyna się jeszcze pierwsza fala zamachów. Na jakiej podstawie sądzi ktokolwiek, że nam nic nie grozi? Werset 191 sury 2 ze Świętego Koranu, nakazuje stosować przemoc wobec innowierców, to drogowskaz dla tych milionów, których lewacy właśnie zapraszają aby byli naszymi sąsiadami. Do UE, w tym i do Polski trafiają niemal wyłącznie zdrowi, silni mężczyźni, wielu z przeszkoleniem w wojsku.
Zwolennikom PO, NOWOCZESNEJ (i innych równie dziwnych tworów) trzeba przypominać, że obecnie walczymy już o przeżycie, a nie o lepsze stanowiska w Parlamencie UE po przegranych wyborach. Dodajmy że Frau Merkel złamała swoimi działaniami Konwencję Dublińsą i wskazówki ONZ dotyczące uchodźców, a ich obrońcą stała się m.in. prawica na Słowenii, Słowacji, Czechach i na Węgrzech. Może teraz i w Polsce?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)