O tym jak bardzo Komisja Europejska siedzi pod butem Niemców niech posłuży przykład Volkswagena. Koncern nie zamierza wypłacać odszkodowań oszukanym klientom w Europie (przypomnijmy - afera zwana dieselgate, od zainstalowania przez pazerny koncern oprogramowania, które zmienia tryb pracy silnika Diesla w zależności od tego, czy auto jedzie w trybie testowym, czy zwyczajnym ruchu ulicznym, fałszując wyniki pomiaru emisji tlenków azotu). Prezes VW Matthias Mueller dał jasno do zrozumienia, że odszkodowania europejskim niewolnikom się nie należą. Natomiast w USA oszukani klienci otrzymali nie tylko rekompensatę finansową, ale i możliwość zwrotu wadliwego auta !!!
Opłaceni politycy KE poparli fałszywy koncern tłumacząc obywatelom UE (jak przygłupom, bo najwyraźniej za takich nas mają), że nie ma wystarczających środków prawnych, aby wywrzeć odpowiedni nacisk na niemiecki koncern. Ma ktoś z was „wieśwagena”?


Komentarze
Pokaż komentarze