Ona - spiskowiec, który chciał obalić władzę PZPR. On - jej syn, urodzony w więzieniu, odebrany matce, nieświadom tego, że miał jakichś rodziców.
Albo inaczej: on - jej mąż, pozostający na wolności, zaszantażowany przez UB, chcąc jakoś żyć, żąda rozwodu i oddania mu prawa do dziecka. Ona? Zgadza się...
To trochę tak jak z okrzykami gestapo pod adresem dzisiejszej policji, która spycha pielęgniarki z jezdni. Tak jak z epitetem stalinowiec, używanym pod adresem ludzi z dzisiejszej lewicy postsolidarnościowej. Trzymajmy proporcje, oszczędzajmy słowa, bo nam ich zabraknie na określenie niektórych zjawisk. Choć to nie o tym, lecz o owych matkach - wrogach Polski Ludowej w dzisiejszym programie 30 Minut.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)