Może to trochę za mocno powiedziane. Może bowiem sugerować, że znane mi są warunki pracy w Kancelarii Prezydenta, że uważam je za trudne do zniesienia i że Kownacki powiedział, co powiedział, bo chce odejść.
Tego wszystkiego wszakże nie wiem. Wiem jedynie, że gdy rozmawiałem z nim ostatnio - w czerwcu na konferencji zorganizowanej przez RPO - minister był wyraźnie rozgoryczony. Był to czas nagonki na tle Strasznych Strat, które miał wyrządzić BGZ-owi. Kownacki mówił jednak szerzej o atmosferze w mediach i w polityce i o tym, że coraz trudniej to wszystko znieść.
W tym sensie go rozumiem. Też mam wrażenie, że wiele rzeczy straciło sens. Być może bezpowrotnie. I nie mam ochoty się z tym duchowo pogodzić.
Inne tematy w dziale Polityka