Media pieją, że rząd przyjął program prywatyzacji. Czyżby? Nie interesuje mnie polityczna definicja prywatyzacji, lecz ideologiczna: chodzi o to, by firma zmieniła właściciela na sprawniejszego.
Nie chce mi się oceniać meritum tego, co rząd postanowił. Najkrócej rzecz biorąc - pomieszanie z poplątaniem. Ja w kwestii czysto formalnej: żadna z firm objętych planem nie będzie prywatyzowana, bo żadna nie zmieni właściciela. Te, które były kontrolowane przez rząd, takimi pozostaną. Te, których dotyczy wyprzedaż "resztówek", dawno są już prywatne.



Komentarze
Pokaż komentarze (50)