Krzysztof Leski Krzysztof Leski
52
BLOG

Odrobina zaufania

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 62

Nie prowadzę żadnych śledztw i nie mam żadnych nowych informacji, w szczególności o sen. Piesiewiczu i jego prześladowcach. Mam refleksje. Dziwi mnie rozwój sprawy, dziwią mnie komentarze. I nie dziwią zarazem.

Dziwię się Tomkowi Machale, który najwyraźniej zakłada, że to, czego się dowiedział, to po pierwsze - sama prawda, po drugie - prawda kompletna, po trzecie - że to i tylko kazało prokuraturze stawiać zarzuty i wnosić o uchylenie immunitetu senatora. Zeznania szantażystów, filmik przez nich nakręcony, ślady kokainy we włosach jednej z szantażystek - i to wszystko?

Gdyby tak było, oznaczałoby to ośmieszenie prokuratury. Wiem, że to popularna w s24 teza, ale ja w to nie wierzę. Choć czasem Monty Pythonem zalatuje, Polska nie jest jest jednak krajem z ich bajki. Pozostaję przy swoim: choć prywatnie jestem pełen współczucia dla Piesiewicza, sądzę, żę prokurator ma ważkie powody, a zatem, że jest spore prawdopodobieństwo uwikłania senatora w przestępstwo narkotykowe. Dura lex, sed lex.

Kataryna wspomina o pigułce gwałtu. Czy mogę to wykluczyć? Nie. Ale uwierzyć - też trudno. Czy prokurator mógł nie wziąć tego pod uwagę? Wątpię. Przyjmijmy lepiej, że zapewne nie znamy wszystkich atutów prokuratury, że nie każda czyność organów władzy w Polsce jest fragmentem wyścifu absurdów, że wreszcie - konia z rzędem temu, kto wyjaśni, jaki interes miałaby prokuratura w pogrążaniu senatora PO.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka