Blog
Tylko po co?
Krzysztof Leski
Krzysztof Leski b.mgr inż.historii, b.dziennikarz mediów wszelkich, od dawna bezrobotny
212 obserwujących 3086 notek 6008824 odsłony
Krzysztof Leski, 16 stycznia 2010 r.

O prawach gejów - bez piany

Widz starć takich, jak na blogu Tomka Terlikowskiego o instytucję małżeństwa, ma najogólniej rzec biorąc trzy możliwości:

1. Obrócić rzecz w żart, skwitować kpiną: fani radykalnych rozwiązań sami się ośmieszają, jak posłanka Senyszyn ze swym trybunałem "prostytucyjnym".

2. Skonstatować, że w tej wojnie dwóch dogmatów nikt nie jest gotów do najmniejszych ustępstw, zatem argumenty są zbędne - i zrejterować.

3. Uwierzyć, że kompromis jest możliwy - i spróbować takowy zaproponować. To wyjście wybieram. Wierzę, że warto. Wierzę, że można rozmawiać.

Tomek powiada, że na miano rodziny zasługuje tylko para zdolna do reprodukcji. Przeciwstawił to parom homoseksualnym i nie sprecyzował, więc nie dziwię się przejmującej kontrze Sasanki. Ku memu zdumieniu paru komentatorów odparło wprost, że owszem, para niepłodna rodziną nie jest i basta. Tomek, prawie nieobecny pod kreską, stanowiska nie zajął.

Drugi biegun to teza, iż każdej parze podatników, bez względu na płeć, należą się wszelkie przywileje małżeńskie, a państwo, które niektórym parom choćby niektórych praw odmawia, ma charakter totalitarny. Mam na końcu języka tuzin złośliwych, historycznych komentarzy do tej tezy, ale zmilczę, bo wszak ma to być propozycja kompromisu. Zatem - do rzeczy.

Małżeństwa - NIE

Jestem zdecydowanie przeciwko nie tylko zalegalizowaniu, lecz nawet uznaniu istnienia małżeństw homoseksualnych. Śmiem twierdzić, że może to być podstawą kompromisu.

1. Przyczyna językowo-historyczna. "Małżeństwo" od wieków, w większości języków i kultur, oznaczało związek mężczyzny z kobietą. "Małżeństwo homoseksualne" nie istnieje, tak jak nie istniała "demokracja socjalistyczna". To nie jest dyskryminacja, to stwierdzenie faktu. To trochę tak jak z Internetem - powstało nowe pojęcie, bo trudno było zaadaptować tam-tamy wraz z jednym czy dłuższą listą przymiotników.

2. Przyczyna ideologiczno-moralna. W wielu religiach świata małżeństwo ma status sakramentu. Jako niewierzący, któremu nie przeszkadza krzyż, domagam się szacunku dla uczuć religijnych tak samo, jak tolerancji dla moich poglądów. Są pojęcia, którym nie wolno nadawać znaczenia sprzecznego z pierwotnym, jeśli budzi to w pełni zrozumiałe i negatywne emocje. Na tej samej zasadzie protestowałbym, gdyby jakiś klub kibica nazwał ceremonię przyjęcia nowego członka "komunią".

3. Przyczyna prawno-podatkowa. Polska i liczne inne państwa przyznały różne przywileje małżeństwom nie z przyczyn idelogicznych, lecz demograficznych. Z totalitaryzmem nie ma to nic wspólnego. Także ulga małżeńska, choć nie wprost, stymulować ma przyrost naturalny. Nie ma żadnego powodu, by ogół podatników wspomagał finansowo pary homoseksualne. Co naturalnie nie oznacza, że ulga ma nie obejmować par bezpłodnych - chyba nie muszę rozwijać tej tezy.

Związki - TAK

Jestem za zalegalizowaniem związków partnerskich par homoseksualnych. Poniekąd wbrew sobie, bo nie kryję, że mam w sobie coś z homofoba. Byłem parokrotnie w kanjpach gejowskich, ale nie odpowiada mi coś, co jawi mi się jako aktywna promocja homoseksualizmu w mediach i polityce. Chciałbym, aby moje dzieci nie stykały się niemal na codzień z takim wzorcem.

Ale jestem "za" z jednej prostej przyczyny: z faktami się nie dyskutuje. Związków gejowskich jest coraz więcej. W Polsce zapewne dziesiątki tysięcy. Orientacja gejowska nie jest karalna, geje mają pełnię praw obywatelskich zapisanych w konstytucji. Trzeba zatem umożliwić im realizację tych praw, a bez prawnego pojęcia związku partnerskiego się nie da.

Możemy spierać się o zakres praw wynikających z istnienia związku partnerskiego. Bezsporne wydaje mi się prawo do dziedziczenia. Lista powinna być zapewne znacznie dłuższa. Śmiem jednak twierdzić, że będzie ona możliwa dopiero po uznaniu przez środowiska gejowskie części pierwszej - czyli rezygnacji z małżeństw. Dlatego teraz listy tej nie rozwijam.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Gratulacje Od 4 lat nie napisałem w s24 słowa. Ani posta, ani komentarza. I nie zamierzam....
  • TGV Napoleon Od 4 lat nie napisałem w s24 słowa. Ani posta, ani komentarza. I nie zamierzam....
  • @wzusiech Już rozumiem, z kim mam do czynienia. Przerost ambicji. Żegnam.

Tematy w dziale