Z niecierpliwości paznokcie gryzę, bo nie mogę sie doczekać, żeby zobaczyć, jakich porad będzie udzielać (za frajerskie pieniądze) nie chcącym iść do wojska osobom, które wyemigrowały, fundacja o nazwie "Promilitaria" założona przez byłych pracownikow "Żołnierza Wolności", organu Głównego Zarządu Polityczno-Wychowawczego Ludowego Wojska Polskiego.
Zapewne takich, by wrócili i zgłosili się na najbliższym posterunku Żandarmerii Wojskowej, a litościwe wojsko zalatwi im łagodniejszy wyrok, może nawet z zawieszeniem.
http://rp.pl/artykul/2,78920.html
Wojskowi z PRL będą krzewić demokrację
Piotr Nisztor 22-12-2007, ostatnia aktualizacja 22-12-2007 03:56
Byli pracownicy „Żołnierza Wolności” dostali pieniądze na wspieranie demokracji
Fundacja Promilitaria została jednym z laureatów rozstrzygniętego w czwartek konkursu dla organizacji pozarządowych „Demokracja i społeczeństwo obywatelskie”. Na uruchomienie portalu Mundurowy przyznano jej ze specjalnego Funduszu Norweskiego prawie 58 tys. zł.
– W portalu ma się znaleźć poradnictwo prawne na przykład dla tych, którzy wyjechali za granicę, a mają nieuregulowany stosunek do służby wojskowej – tłumaczy „Rz” płk Ryszard Choroszy, jeden z twórców fundacji Promilitaria. Szczegółów na razie nie chce zdradzić.
– W opinii niezależnego eksperta oceniającego ten projekt w pełni spełnia on wymogi merytoryczne funduszu i dobrze wpisuje się w cele naszego konkursu. Na liście rankingowej znalazł się w czołówce i otrzymał 97 na 100 punktów – zapewnia Bartosz Mielecki, kierownik działu Funduszu dla Organizacji Pozarządowych w fundacji Fundusz Współpracy, która zarządza Funduszem Norweskim.
Sęk w tym, że twórcami założonej w sierpniu 2007 roku fundacji Promilitaria są m.in. płk Bogdan Rosa oraz płk Ryszard Choroszy. Obaj przez wiele lat współpracowali z „Żołnierzem Wolności”, dziennikiem wojskowym wydawanym od 1943 roku. W latach 1980 – 1981 pismo reprezentowało linię partyjnego betonu. Także potem wielokrotnie na jego łamach atakowano opozycję oraz popierano wprowadzenie stanu wojennego. W 1991 roku „Żołnierz Wolności” został przekształcony w „Polskę Zbrojną”.
Wśród fundatorów Promilitaria figuruje także Maria Wągrowska, do niedawna wiceminister obrony narodowej, która po niespełna miesiącu zrezygnowała z funkcji z powodów rodzinnych. Media spekulowały, że dymisja mogła mieć związek z materiałami znalezionymi na jej temat w Instytucie Pamięci Narodowej. Informacji tych nie potwierdził minister obrony narodowej Bogdan Klich.
Bartosz Mielecki twierdzi, że kwestie życiorysu osób wchodzących w skład podmiotów ubiegających się o fundusze nie są badane na etapie oceny wniosków. – Osoby wchodzące w skład zarządów organizacji beneficjentów sprawdza się dopiero przed podpisaniem umowy, i to wyłącznie pod kątem ich przeszłości kryminalnej – mówi.
Sam Choroszy sprawę komentuje krótko: – Siedziałem w poradach prawnych, nikomu nie zaszkodziłem. Ale przecież nie usunę tego ze swojego życiorysu.
Były minister obrony narodowej Aleksander Szczygło uważa, że ocena moralno-polityczna takiej sytuacji jest jednoznaczna. – To paradoks historii, że coś takiego się zdarzyło – mówi „Rz”. – Z drugiej strony, skoro spełnili wszystkie wymagania, nie ma się do czego przyczepić.
Konkurs „Demokracja i społeczeństwo obywatelskie” ma na celu – jak poinformował „Rz” Milewski – m.in. wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego, a co za tym idzie, demokracji w Polsce na różnych ścieżkach. Pieniądze przyznawano w czterech kategoriach – dla projektów mikro, małych, średnich i dużych. W sumie między różne organizacje pozarządowe rozdysponowano prawie 3,5 mln euro.
Źródło : Rzeczpospolita



Komentarze
Pokaż komentarze (2)