Krzysztof Leski Krzysztof Leski
39
BLOG

Jeszcze o proporcjach

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 80

Poseł Artur Górski, przy całym szacunku, nie zasługuje na wrzawę, która się rozpętała po jego nocnym oświadczeniu w Sejmie. Takie kwiatki się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą. Żadna partia, żadna strona sceny politycznej nie ma na nie monopolu. Przypomnę tylko Wojciecha Olejniczaka zachwyt na wystawie tybetańskiej: "Te śliczne pamiątki z Chin".

Górski przeprosił, PiS napisało list do ambasady, MSZ też zrobiło swoje. Kropka. Wypowiedź Górskiego nie sprawi, że Polsce będzie choćby o jotę trudniej walczyć o zniesienie wiz do USA czy o kontynuację programu tarczy. Trochę gorzej z plamą Kancelarii Prezydenta i rzekomą obietnicą Obamy, który wprawdzie Polski karać za to nie będzie, ale pewnie zaleci większą ostrożność w rozmowach i przyjdzie poświęcić jedno lub dwa spotkania, by tę nieufność przemielić.

Najbardziej martwi mnie nagromadzenie głupstw Kancelarii Prezydenta w sprawie obchodów rocznicy odzyskania niepodległości. Właśnie nagromadzenie, bo żadna z tych spraw z osobna nie zasługuje na rozdzieranie szat. Jednak ich suma sprawia, że bez względu na chęć dostrzeżenia pozytywów - coraz trudniej zaprzeczyć, iż Lech Kaczyński traktuje swą prezydenturę nie tyle partyjnie, co prywatnie.

Prezydent RP nie powinien stawiać byłemu prezydentowi RP warunków, pod jakimi mógłby go zaprosić na uroczystość państwową, która na dodatek nierozerwalnie wiąże się z rolą odegraną przez owego byłego. Ma rację Radek Sikorski mówiąc, że trudno będzie zagranicznym gościom wyjaśnić nieobecność Wałęsy. Będzie to - niestety - jeden z ważnych tematów pogaduszek na gali, choć najpewniej wbrew intencjom Lecha Kaczyńskiego.

Prezydent nie powinien otwarcie usprawiedliwiać tego, że wręczanie orderów w Kielcach woli powierzyć swemu byłemu partyjnemu koledze, a nie organowi państwa, który o te ordery wnioskuje. Nie powinien dawać owemu posłowi okazji do publicznych ataków na wojewodę, że to rzekomo przez nią odznaczeni nie dostaną medali w rocznicę - bo ich wydania wojewodzie Kancelaria Prezydenta odmówiła. Kancelaria nie powinna publicznie ganić ministerstwa obrony za rzekome sabotowanie kalendarza prezydenckich uroczystości przez organizację konkurencyjnych - skoro te drugie ogłoszone były wcześniej. Itp, itd. Przede wszystkim zaś prezydent i jego Kancelaria, podejmując kroki tyleż legalne, co dotąd niespotykane, nie powinni ograniczać się do suchego stwierdzenia, iż mają takie prawo. Bo to trochę za mało.

Także w sferze pozarocznicowej minione dni nie były udane dla Kancelarii Prezydenta. Jeśli październik był miesiącem legislacyjnej ofensywy rządu, to listopad jawi się na razie jako miesiąc politycznej ofensywy prezydenta. Ofensywy, która przynajmniej na razie zapowiada się jako samobójcza dla Lecha Kaczyńskiego osobiście, a szacunek Polaków dla instytucji państwa może tylko pogrzebać. I proszę nie pisać, że rząd to i tamto - bo choć stara się, jak może, ostatnio odpowiada średnio zaledwie jednym głupstwem na pięć po drugiej stronie. Nawet, jeśli nie liczyć posła Górskiego, bo to akurat betka.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Polityka