Gdy wracam z radia, mam zwykle jedno marzenie: porobić NIC. Niestety życie jest brutalne. Każe mi siadać do kompa i szukać tematów na dzień następny. Tak też uczyniłem przed chwilą. Przejrzałem zapowiedzi PAPa, Reutera, sporządziłem nudnawą listę. Nic nie zapowiadało sensacji.
Nagle wzrok mój padł na depeszę AFP. Z różnych zabawnych przyczyn mam z domu dostęp nieco kulawy: nie widzę tytułów depesz, tylko ich słowa kluczowe. Zelektryzowało mnie takie zestawienie:
Śledztwo - zamach - Kopernik - Francja - Kanada
Choć intuicja podpowiadała, że coś tu jest nie tak, ciekawość sprawiła, że kliknąłem błyskawicznie i zdążyłem przeczytać pierwsze dwa zdania, nim jeszcze jeden z kotów skoczył na ekran zasłaniając treść depeszy.
Mowa była o mężczyźnie zatrzymanym w Kanadzie, podejrzanym o udział w zamachu na synagogę w Paryżu w 1980 r. Zginęły wtedy cztery osoby. Jest śledztwo, zamach, Francja i Kanada. Gdzie Kopernik?
Przy ulicy Kopernika mieści się owa synagoga.
PS. Wersja Reutera bardziej mi pasuje: FRANCE-BOMBING/ARREST.
1359 - 2 170 900


Komentarze
Pokaż komentarze (9)