Właściwie powinienem triumfować: społeczność Olsztyna zdała egzamin z demokracji, choć obawiałem się o wynik tego testu. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do interpretacji art. 55 ustawy, to i tak czysta teoria, gdyż głosowało dość olsztynian, by zadośćuczynić obu wymogom przepisu. Co zaś ważne, prezydent niezdolny do rządzenia miastem został odwołany.
To rzekłszy, muszę ponarzekać. Po kampanii, w której wszystkie liczące się siły gorąco zachęcały do głosowania, kampanii, która wykroczyła poza teren objęty referendum - do urn przybył mniej niż co trzeci uprawniony.
Na dodatek, wśród głosów ważnych aż 42.5% padło w obronie Czesława Małkowskiego, co oznacza, że dokonał się publiczny sąd nad zarzutami prokuratorskimi, a nie plebiscyt w sprawie rządzenia miastem.
Cóż, lepsze to niż nic. Kto następny?
Wyniki: głosowało 43638 (32.4% uprawnionych), głosów ważnych 43191, za odwołaniem Małkowskiego 24843, przeciw - 18348.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)