Zakpiłem sobie dziś lekko z Radka Sikorskiego, umieszczając w cytacie dnia jego słowa z Waszyngtonu: Polska jest gotowa na prawie, ale nie całkiem permanentne stacjonowanie rosyjskich obserwatorów w bazie antyrakiet.
Brzmi zabawnie, ale było elementem dość istotnej zapowiedzi. Reuter umieścił ją w tytule depeszy: Szef polskiej dyplomacji zapowiada, że Polska wkrótce przedstawi nowy projekt środków budowy zaufania w Europie (który może pozwoli Rosji pogodzić się z instalacją tarczy antyrakietowej).
Długaśna depesza PAP w ogóle o tym nie wspomina. Zawiera tylko ów cytat, ale bez kontekstu. Ponadto cytuje liczne wypowiedzi Radka o charakterze politycznej publicystyki. Brzmią lepiej, pozwalają na tytuły portali: Sikorski upomina Rosję.
Co jest newsem? Dla każdego coś innego. Dziś dowiedziałem się np., że w Miami już prawie cztery miesiące żyje nastolatka bez serca (krew pompuje mechanizm umieszczony poza ciałem) - czekając na dobry moment na transplantację. A także, że drastycznie spada ruch na amerykańskich szosach: od stycznia do września kierowcy przejechali zaledwie 2 183 miliardy mil - o 3.5% mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Ci to wszystko policzą...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)