Kancelaria Premiera, w ramach Taniego Państwa i cięcia kosztów administracji, dziś zaoszczędziła podobno kolejne 25 mln zł. W skali czteroletniej. Oto szef Kancelarii, Tomasz Arabski podpisał kontrakt na obsługę komórkową administracji centralnej. Chodzi o 5,5 tysiąca numerów, które objęte będą jedną umową.
Zgadnięcie, kto wygrał, nie sprawi wam oczywiście kłopotu. Kto od lat wygrywa większość przetargów na obsługę rządu i jego agend? Kto jest jedynym w Polsce państwowym operatorem GSM - którego 60% akcji de facto kontroluje minister skarbu, za pośrednictwem spółek własnych i tych, w których ma decydujący głos?
Polkomtel, czyli Plus GSM, oczywiście. Coś w tym złego? Nie wiem, pewnie nie. Ale spałbym spokojniej, gdyby nie takie oto słowa Arabskiego:
Gdyby utrzymano stare umowy, przewidywane wydatki na telefonię komórkową w okresie najbliższych 4 lat wyniosłyby 33,5 mln zł, podczas gdy w przetargu osiągnięto cenę 9,4 mln zł.
Oferty korporacyjne głównych sieci są podobne. Ktokolwiek dotąd obsługiwał rząd i jego agendy (rozumiem, że było to zdywersyfikowane), prestiżowemu klientowi zaproponowałby wyjątkowe warunki. Kwoty podane przez Arabskiego nie mogą być prawdziwe. Ja z tym nic więcej nie zrobię. Są chętni?


Komentarze
Pokaż komentarze (34)