Jarosław Kaczyński jest oburzony. - Brak reakcji polskiego rządu jest zasmucający - powiedział szef PiS komentując litewskie dochodzenie, czy posiadacze Karty Polaka mogą być lojalnymi posłami do Sejmasu.
Fakty: o wyjaśnienie problemu zwrócił się jeden z litewskich posłów do tamtejszej Centralnej Komisji Wyborczej. CKW zwróciła się o opinię do MSZ. Otrzymała ją - wg polskich źródeł zbieżną z opinią polską, w myśl której Karta Polaka nie oznacza żadnych zobowiązań jej posiadacza wobec Polski, a zatem w żaden sposób nie ogranicza lojalności owegoż wobec państwa zamieszkania.
Taką opinię polski MSZ wręczył też litewskiemu ambasadorowi, który został w tej sprawie wezwany. Zawarł ją też marszałek Sejmu w liście do marszałka Sejmasu. Rząd litewski się nie wypowiada, więc chyba lepiej, że rząd polski organiczył się do wezwania ambasadora i przekazania mu opinii.
Nie wątpię wszakże, że Jarosławem Kaczyńskim powoduje wyłącznie troska o polskich posłów do Sejmasu, a nie krajowa wojenka partyjna.
Szef PiSu ma zresztą kiepskie dni. Podzielam jego wrażenie, że media gruubo przesadziły z eksponowaniem słabości posłanki Kruk. Ale ja mogę sobie pozwolić na wyrażenie takiej opinii. On nie: to jego posłanki apelowały świeżo o ustawienie alkomatów w Sejmie. Zamiast grozić ujawnieniem innych przypadków pijaństwa posłów (skądinąd jestem za!) winien choć słowem wspomnieć o ewentualnym ukaraniu Elżbiety Kruk.
1389 - 22 11111


Komentarze
Pokaż komentarze (55)