Grasz w pingponga? Lubisz pomachać paletką? Zdarza Ci się to robić na urlopie, na stole ustawionym na świeżym powietrzu? Jeśli odpowiedziałeś trzy razy TAK, to pewnie zgodzisz się z resztą tego postu.
Upór organizatorów Pucharu Świata w Skokach jest godny podziwu. Zaczynają sezon w listopadzie w Kuusamo, zawsze z tym samym skutkiem: wiatr sprawia, że trzeba zrezygnować albo z jednego konkursu, albo z dwóch. A może i trzech.
Dziś było oczywiście tak samo. Kiepski skok Małysza okazał się ostatnim. Konkurs drużynowy został odwołany. Powiem krótko, choć zabrzmi to jak herezja: skoki narciarskie na otwartych skoczniach mają tyle samo sensu, co pingpong na świeżym powietrzu.
Wiem, krytych skoczni jeszcze nie ma. Ale Japończycy mają zbudować.



Komentarze
Pokaż komentarze (20)