Szanowni admini, zwracam się do Was w tej formie, bo inne zawiodły. Mijają cztery miesiące, odkąd zgłosiłem problem z nocną pracą w s24. Dwa miesiące temu na salonowej imprezie problem został jasno zdefiniowany, przyczyna - odkryta. Odtąd byłem pięciokrotnie zapewniany, że problem zniknie na dniach.
Dopada mnie wszakże wciąz każdej nocy. Tej - wyjątkowo dotkliwie: podczas rozłożonego na raty pisania kolejnego postu, dość dla mnie ważnego - znów straciłem wszelką łączność z salonem. Wiecie, dlaczego.
Aby nie zostawić postu urwanego w pół wątku i kończącego się skrótem cdn., aby dokończyć pracę, byłem zmuszony zainstalować sobie w kompie soft typu anonymous browsing używany najczęściej do bezkarnego surfowania po pornostronach. A także do prostych włamań i oszustw.
Prosiliście, bym nie ujawniał szczegółów technicznych. Po doświadczeniach tej nocy znam je już dosyć dokładnie. I niniejszym oświadczam, że je ujawnię - jeśli problem nie zostanie rozwiązany w rozsądnym, bliskim terminie.
Wiem, to się nazywa szantaż. Pewnie wylecę z salonu i będę musiał postawić bloga na swym własnym serwerze. Pewnie nie będzie działał tak sprawnie, jak tu. Ale przynajmniej bedę miał pewny dostęp do mego bloga.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)