Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił...
To nie o Litwie, to rzecz o salonowej wyszukiwarce. Tej byłej, ze starego salonu. Podejrzewam, że mało kto ją doceniał. Ja - owszem. Pewnie, że mogłaby być lepsza, ale miała jedną niekwestionowaną zaletę: dość szybko wyszykiwała posty zawierające zadane słowo i przedstawiała je kolejno - od najnowszych.
Pozwalało to sprawdzić, czy ktoś już napisał o czymś, co mi właśnie przyszło do łba. Podejrzliwym pozwalało znaleźć czepialskich - kto mnie ostatnio obrobił z nazwiska? A dla mego radiowego "blogowiska" była wręcz nieoceniona. Żaden inny polski portal blogowy nie oferował i nie oferuje takiej funkcjonalności.
Nowy salon ruszył bez wyszukiwarki. Teraz - jest... Googlowska. Nieliczne wyniki wyszukiwania układa po swojemu i jest niemal zupełnie nieprzydatna.
Adminom, jak zwykle, serdecznie dziękujemy.
PS. Szanowni admini, a jak się miewa aktualizacja tagów?


Komentarze
Pokaż komentarze (26)