40
BLOG
A ja spycham...
Jedna z najlepszych blogerek s24 napisała dziś fajny post. Dość istotny i jak zwykle z zębem. Dotyczył wszakże zjawiska raczej z marginesu polskiej sceny politycznej i nie miał - co zapewne Autorka sama przyzna - historycznej wagi. Post ten wisiał na samej górze SG s24 przez niemal całą niedzielę. Dokładnie sześć i pół godziny - 390 minut. Admini zapewne zaspali nieco, bo w dzień bardzo rzadko cokolwiek wisi na szczycie SG dłużej niż dwie godziny. Odnotowuję to, bo nie lubię zastojów w s24, ale bez cienia żalu osobistego, bo jako się rzekło, Autorkę wielce cenię. Następnie na owym najbardziej eksponowanym miejscu pojawił się jeden z moich dzisiejszych postów. Na niespełna 40 minut zresztą, zatem proporcje z poprzedniczką wyniosły jeden do dziesięciu. Admini (czemu się nie dziwię) jęli odrabiać zaległości i wprowadzili ogromną rotację ;) Nieco później zajrzałem jeszcze na blog Autorki. Nie kryję - już tylko jeden cel mi przyświecał: zobaczyć, kto się oburzy. Nie zawiodłem się: dyżurna partyjna blogerka nie omieszkała napisać, że Leski znów "spycha do piwnicy". Zaiste, czy to o podatkach, czy o blogach, o gospodarce czy wynikach matur - wierzącego niczym nie przekonasz.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)