Może kiedyś uwierzę, że Wojciech Jaruzelski to człowiek honoru. Bo wszak wszystko jest względne. Na tle Czesława Kiszczaka - generał Ślepowron jest nawet, nawet...
Średnio oburza mnie, że Kiszczak przerwał wywiad telewizyjny i zabronił emisji tego, co zdążył powiedzieć. Ale gdy czytam, że zdążył powiedzieć o Staszku Pyjasie:
Jak można po 25 latach na podstawie szkieletu ustalić czy został popchnięty czy sam spadł ze schodów? (za tvn24.pl)
- żałuję, że mnie tam nie było. I cieszę się zarazem, bo już bym siedział za czynną napaść na staruszka.
To nie jest post o polityce. To post o zwykłych emocjach.


Komentarze
Pokaż komentarze (122)