Krzysztof Leski Krzysztof Leski
221
BLOG

Shreku, daleko jeszcze?

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Kultura Obserwuj notkę 18

Późny sobotni wieczór. Pora właściwie nienajlepsza na wyprawę do kina z 12-latkiem. Cóż, zbyt długo się wybieraliśmy na ten film. Gdy już się wybraliśmy, w Multikinie grali go tylko o 21.30. Jeden jedyny seans.

Po zwyczajowej kłótni, czy jest sens kupować zestaw pieczonego powietrza z cieczą w papierowym kubku za dwie dychy (tym razem wygrałem) - zasiedliśmy w rzędzie J. Na ekranie najpierw czekoladki, potem prezerwatywy, wreszcie Red Bull.

- Kiedy zacznie się film? - zapytał mój syn po raz siódmy.

- Kiedy skończą się reklamy - odparłem cierpliwie.

Film się zaczął, potem skończył, szczerze mówiąc mogliśmy go sobie darować, ale zapowiadał się nieźle - obaj lubimy filmy katastroficzne. O filmie zapomnieliśmy, syn śpi, a ja zastanawiam się nad ową moją stałą odpowiedzią na to jego stałe pytanie o reklamy.

W zasadzie nie można mi nic zarzucić. Odpowiedź jest precyzyjna. Ale czy jest także wyczerpująca? Czy ten dialog nie przypomina trochę niektórych naszych salonowych dyskusji?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Kultura