Zaroiło się w s24 od wielce fachowych analiz sytuacji na rynku walutowym. Czas mija od wypowiedzi premiera w sprawie kursu euro, a wciąż pojawiają się posty o tym, jak to straszliwie się Donald Tusk skompromitował grożąc interwencją państwa.
Zrazu wszakże reakcji na te słowa premiera nie było. Dopiero gdy portale zamieściły wypowiedź Andrzeja Sadowskiego, iż była to enuncjacja "wyjątkowo szkodliwa" - zaroiło się od postów. Niezliczony tłum komentatorów twierdzi, że to potworny błąd, bo "o takich rzeczach się nie mówi", lub wręcz, że interwencja to wymysł diabła. Bywa, że piszą tak ci sami blogerzy, którzy w styczniu czy na początku lutego oburzali się, iż państwo jest bierne wobec spadku.
To polityka, a nie znajomość rynku, dyktuje te słowa. Obawiam się, że Tusk popełnił błąd, ale jeszcze nie przesądzam. Na pewno zaś nie jest to żadna ewidentna gafa. Premier użył po prostu jednego z narzędzi, jakimi politycy mogą wpływać na rynek walutowy.
Rządy i banki centralne mają trzy opcje: 1. interweniować czyli skupować swoją walutę, gdy nadmiernie słabnie, lub wyprzedawać ją, gdy się wzmacnia; 2. grozić interwencją, np. określając próg, za którym państwo miałoby porzucić obojętność; 3. sugerować interwencję, np. w słowach: "dalszy wzrost/spadek kursu może niekorzystnie wpłynąć na gospodarkę".
To trzy zupełnie różne narzędzia. Bywa, że skuteczne okazuje się już to trzecie, najsłabsze - jeśli stoi za nim silny i zasobny bank centralny. Bywa, że nieskuteczne jest nawet pierwsze, najsilniejsze. Ale bywa też skuteczne, choć pozornie siły państwa są za małe - bo czasem starczy impuls, by zahamować lub odwrócić tendencję.
Podejrzewam, że w Polsce w tych dniach się nie uda, bo tajemnicze siły grające na spadek złotego wydają się potężne i co gorsza - zdeterminowane. Nie odstraszy ich zatem ani groźba, ani nawet faktyczna interwencja. Ale odrzucam tezę, że Tusk popełnił błąd już na gruncie teorii.
Ciekawi mnie natomiast - co nikogo w mediach nie zainteresowało - czy uzgodnił swe słowa z NBP. Brak takiego uzgodnienia byłby, owszem, dużym błędem politycznym i konstytucyjnym. Ale to zupełnie osobna historia. == 1583 == 17 904 == 2 527 527 ==



Komentarze
Pokaż komentarze (45)