123
BLOG
SLD, SB, TK
Trzy skróty, siedem liter i tyle hałasu... A przecież nic się nie stało, w każdym razie - nic nieoczekiwanego. Skarga postkomunistów do Trybunału Konstytucyjnego na ustawę obniżającą emerytury esbeków była pewna od wielu tygodni. Teraz stała się faktem. Aaa, uzasadnienie się nie podoba? Otóż nie podzielam oburzenia blogosfery. Twierdząc, że bycie esbekiem zwiększało ryzyko śmierci lub kalectwa, SLD napisał przecież czystą żywą prawdę. Każdy dopowie sobie, co stoi za tymi słowami. Skłaniam się ku tezie, że praca w tajnej policji politycznej totalitarnego państwa groziła schizofrenią lub ciężką depresją każdemu, kto wyrósł ponad poziom absolutnego debilizmu. Kto zaś nie wyrósł, też na swój sposób był poszkodowany. Poza tym, ubek w latach 40. istotnie miał szansę oberwać kulkę w łeb od zbrojnego podziemia. W latach 50. groził mu zimny, drwiący wzrok Człowieka z Marmuru, w latach 60. czy 70. - kpina Człowieka z Żelaza. W latach 80. ukrywać się musiał biedak przed solidaruchami, którzy, jak wiadomo, chodzili po domach z listami proskrypcyjnymi i wywlekali niewinnych ludzi, by wieszać ich na drzewach zamiast liści. Od 1989 wreszcie roku biedny ubek żyje w strachu, że mu emeryturę obniżą. Toż to gehenna, którą sprawiedliwe państwo powinno jakoś wynagrodzić...



Komentarze
Pokaż komentarze (71)