Krzysztof Leski Krzysztof Leski
35
BLOG

Bitwa warszawska - czarny scenariusz

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 27

Może być tak: Hanna Gronkiewicz-Waltz i warszawska PO uznają, że za błąd trzeba zapłacić. Rada miasta, na prośbę samej HGW, w tym tygodniu uchwala wygaśnięcie mandatu pani prezydent. Wiosną mamy nowe wybory w Warszawie, frekwencja spada poniżej 40%, ale przynajmniej stolica ma znów legalnego prezydenta. To nie jest scenariusz biały, lecz, powiedzmy, szary - ale chyba najlepszy z możliwych.

Czarny zakłada, że HGW i PO w radzie idą w zaparte. Wojewoda ponagla Radę bez skutku, po czym ogłasza wygaśnięcie mandatu HGW, która jednak nie uznaje tej decyzji. Rada podobnie. W lutym rząd wzywa policję, by wprowadziła komisarza do Ratusza, ale HGW broni się skutecznie miotaczem szminek. Obie strony wnoszą osobne skargi do warszawskiego oddziału NSA. Ten zwraca się do TK o wykładnię i wydaje dwa wyroki wiosną 2008. Do dwóch wyroków wniesione zostają cztery odwołania. Jedno z nich krajowy NSA odrzuca w styczniu 2009, drugą sprawę odsyła do ponownego rozpatrzenia. W marcu 2010 HGW ostatecznie przegrywa, w lipcu - po pięciu niemal latach różnych komisariatów i sytuacji komisarzopodobnych - do Ratusza wprowadza się nowy, legalny prezydent miasta, a HGW walczy jeszcze w Strasburgu o swoje dobre imię i odszkodowanie.

Platforma na razie mówi mało. Im bardziej nieoficjalna rozmowa, tym chętniej platformersi mówią, że są na HGW wściekli - i teraz lepiej byłoby położyć uszy po sobie. Im bardziej oficjalna mowa, tym mocniej brzmi myśl, że Hani bronić będą jak liberalizmu. Obawiam się, że stanie na tym drugim i życie nakręci czarny scenariusz.

Skłonić do tego może też platformersów poczucie krzywdy, bo oto krąży wśród nich opowieść o swoistym spisku PiSu. Winę za klęskę HGW ponosić miałaby jakaś ważna pani z Biura Prawnego Urzędu Miasta. Jakoby nie poinformowała HGW o jej obowiązkach lub wręcz zwlekała z wysłaniem oświadczeń, po czym wzięła urlop składając jednocześnie wymówienie, bo jakoby ma obiecaną lepszą posadę w ministerstwie gospodarki. Przytaczam, jak usłyszałem, choć rzecz trąci maglem. Może być wszakże prawdziwa. A jeśli nie jest, to stanowi ważny element oceny nastrojów w PO i czyni mój
czarny czarny scenariusz jeszcze bardziej prawdopodobnym.

Dla mnie zaś - niczego nie zmienia. Wkraczając do Ratusza po rządach komisarzy PiSu HGW musiała wiedzieć, że nie otaczają jej same przyjazne dusze. Zresztą, do licha, po co wydział prawny - tak podstawowy obowiązek można na czas wykonać samemu.

PS. Uprzejmie, acz usilnie proszę, abyśmy pod tym postem rozważali przyszłość. O tym, co już za nami, piszmy pod postem HGW z głowy, biedna ta Warszawa - tam oceniajmy Hanię, Dorna, wojewodę, przepisy ordynacji itd.

PS2. Z perspektywy trzech godzin: czy Państwa zdaniem kolorystyczny eksperyment jest udany?

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka