krzysztofmroczko krzysztofmroczko
233
BLOG

Oblicza polskiej transformacji

krzysztofmroczko krzysztofmroczko Kultura Obserwuj notkę 0

 Marek Harny, Pismak

Przebywający w Paryżu polski dziennikarz na wieść o śmierci dawnej ukochanej postanawia rozwikłać tajemnicę jej śmierci. Wyrusza zatem do Krakowa, by tam szukać śladów. Podróż do Polski po latach emigracji wyzwoli masę wspomnień, które nie będą zbyt pomocne w wyjaśnianiu przyczyn śmierci kobiety. Szybko się okaże, że każda kolejna odpowiedź przynosi za sobą dwa lub trzy nowe pytania. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, fakty ze wspomieniami, podejrzenia z prawdą. Wszystko to razem tworzy ciekawą, wielowątkową opowieść, która zajmuje czytelnika i nie pozwala odłożyć książki zbyt szybko.

Historia opisana w powieści jest prosta i skomplikowana zarazem. Prosta, bo porusza tematy znane niemal każdemu choć trochę zainteresowanemu polskim życiem publicznym i skomplikowana, bo intryga nie jest oczywista i ma dużo nieoczekiwanych zwrotów akcji. Czytelnik do samego końca nie jest pewny rozwoju sytuacji. A to najważniejsze w tego typu literaturze.

Książka należy do tych nielicznych, od których naprawdę nie można się oderwać. Sposób, w jaki Harny pisze – krótkie, treściwe zdania i zwięzłe opisy, sprawia, że historia toczy się w szybkim tempie, nie zwalniając ani na chwilę. Trudno tutaj o dłużyzny, niepotrzebne zwolnienia tempa. Jako doświadczony dziennikarz autor potrafi operować słowem w sposób, który nie pozwala czytelnikowi uwolnić się od niemalże hipnotycznego wpływu. Dawno już nie zdarzyło mi się czytać tak swobodnie i lekko napisanej książki, która jednocześnie zwycięsko opiera się banałowi, tak częstemu na polu sensacji.

Harny pokazuje i sposoby przejmowania władzy w Polsce i powstały w wyniku ich zastosowania system, który istnieje sobie spokojnie obok codziennego życia zwykłych ludzi. Bezlitośnie przedstawia dziennikarzy, polityków i gangsterów, nie patrząc ani nie oceniając. Przedstawiona w książce historia może prowokować do prób odczytania „prawdziwych” osób czy wydarzeń. Autor dużo sugeruje, ale niczego nie mówi wprost. Nie czyni tak wyraźnych aluzji jak robią to w swojej prozie Ziemkiewicz czy Wildstein, bo też nie o to tak naprawdę tu chodzi. Książka jest przede wszystkim rozrywką, nie rozrachunkiem z polską rzeczywistością, w której rządzi wszechobecny układ, ukryty pod powierzchnią przed wzrokiem zwyczajnych obywateli.  

 
 

Wrocławianin z urodzenia i przekonania. Myślę szybko, nie owijam w bawełnę. Nadal wierzę w dziennikarstwo obywatelskie, dlatego prowadzę portal osiedlowy Wrocław Leśnica Info. Tutaj już nie piszę o polityce, zostawiam to hunwejbinom i sekretarzom. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura