53
BLOG
Odcinek 2: W którym bohaterka jedzie do domu na wieś i wpada w kolejne tarapaty Zaraz po incydencie w punkcie ksero pojechałam do domu na wieś. Trudno w zasadzie nazwać incydentem trafienie płomieniem miłości, ale z drugiej strony to, że zrobiłam z siebie idiotkę skłania mnie do użycia tego oto wyrazu.Pochodzę ze wsi Kobyłki Małe. To dziura zabita dechami. Od najmłodszych lat mieszkałam z wujem Czesławem i ciotką Leokadią, której imię już wcześniej przytoczyłam. Wujek Czesiek to silny i dziarski chłop, który zajmuje się na co dzień gospodarką. We wsi ma tak zwaną pozycję, gdyż posiada chlew a w nim aż 15 świń, a poza tym wiele sztuk innego żywego inwentarza takiego jak kury, kaczki, indyki a nawet kilka perliczek. Ostatnio wuj nabył kilka gołębi hodowlanych. Podobno rosół z nich jest dobry na przeziębienie. Do domu pojechałam w piątek po południu. Wysiadając z pociągu zauważyłam naszego miejscowego pijaczka Zenka Brzytwę. Siedział zadowolony na ławeczce na peronie popijając "Czar winogron". Na normalnej stacji byłoby to nie do pomyślenia, ale u nas tutaj policji nie uświadczysz. Palił również skręta.- Cześć Zenuś a od kiedy zacząłeś palić zioło i dlaczego na peronach?Zenek odcharknął i odpowiedział:- A łod niedawna, poza tym to dobre. Patrzaj na tego kto pijał tanie wino i lubiał się sztachnąć jak daleko zaszed, jakie chłopisko z niego wyrosło. Więc ja se tak na tej stacji siedzę i tak se myślę, że może z którego pociągu jaka ważna persona wysiądzie i spojrzy na mnie i pomyśli żem wizjoner i dobry przykład dajem, może mnie na jakieo posła wybiorom. Chcesz bucha?- Nie dzięki - odparłamTo się nazywa prawdziwa argumentacja. Pokiwałam Zenkowi i poszłam ku wyjściu. Postanowiłam przejść się od stacji kolejowej piechotą zamiast dzwonić po wujowską furmankę. Już z daleko zauważyłam wuja z widłami w ręce przerzucającego gnój. Ponieważ była ładna pogoda widły zalśniły w słońcu, Co za widok! Wuj Czesiek zauważył mnie i zawołał:- Geniaaaa!!!! Geniaaa!!! Wróciłaś więc z tych studyjów w mieście! Co za szczęście! Już my ci kawalera odpowiedniego naszykowali! Wreszcie zajmiesz się oporządzaniem inwentarza jak należy.No i jak zwykle już na wstępie mnie wkurzył. Tłumacz takiemu zawiłości życia elit w mieście. Żenada! Odpowiedziałam jednak spokojnie:- No wiesz wujku, studiowanie jest gwarantem otrzymania dobrej pracy i rozwoju osobistego, jednym słowem przyszłości.- Przyszłość dla ciebie to rolnictwoPostanowiłam z nim nie gadać. To nie ma sensu. Już pożałowałam, że przyjechałam. Całe liceum przerzucałam gnój. Mam do tego wrócić? Niedoczekanie!.Niespodziewanie nadeszła ciotka Leokadia:- Genia!!! Dobrze, że jesteś załóż jakiś lepszy przyodziewek o 19 przyjeżdża pan Mieczysław w konkury! Cooooo?????? Chyba się przesłyszałam. Mają na myśli tego wąsatego wieśniaka, który od lat obwozi się po wsi malowaną furmaną?? Mówiąc o wozie nie mam na myśli porsche tylko drewniany pomalowany i polakierowany zaprzęg. Szpan bo rzekomo najlepszy we wsi, jakby stuningowany. Niestety przez to wiele kobiet patrzy na Mietka Bułkę z uwielbieniem. Musiałam zrobić chyba jakiś okropny grymas bo ciotka powiedziała:- To bogaty i przystojny kawaler. W odpowiednim wieku. Poważny i nie upija się często. Tylko raz na 3 dni. Powinnaś być dumna, że wybrał właśnie ciebie. A takich pięknych zakręconych wąsów jak to on ma to ze świecą szukaćPięknie! Ja tu wzdycham do nieznanego mężczyzny z punktu ksero a Ci wyjechali z jakimś Mieciem. Ciotka kontynuowała temat:- Ponieważ Mieczysław się o ciebie stara uznaliśmy z Czesiem, że studia Ci już właściwie nie są potrzebne. Do oporządzania świń nie potrzeba znać jakiejś sotologii, czy co tam studiujesz.- Socjologii jak coś! A doktor Surrej jest ze mnie bardzo zadowolony.- A po co Ci doktor dziecko? Chora jesteś?Wiadomo, niektórzy zacofańcy nie znają czegoś takiego jak stopnie naukowe. Niemniej jednak musiałam się ratować przed wizją związku z Mieczysławem.- Ciociu, podaj Mietkowi czarną polewkę bądź ananasa ja już mam kawalera - skłamałam.- Oooo a to nowina a czymże on się zajmuje? – spytała- Pracuje przy kserografie!- Kserograf? Ciekawe co to takiego? Ale brzmi uczenie i bardzo zagranicznie, musi być uczony jaki- Oczywiście. Do obsługi ksera wymagane są niebanalne zdolności manualne związane na przykład z otwieraniem klapy, skalowaniem kopii i regulacją jasności na czele. Do tego wytrzymałość psychiczna i tężyzna fizyczna.- To imponujące! Skoro tak to przywieź Geniu jak najszybciej tego kawalera i jak będzie lepszy od to Mietkowi odmówimy.No to klops. Jak ściągnąć na wieś mojego Adonisa? Muszę zacząć działać



Komentarze
Pokaż komentarze (5)