kserogirl kserogirl
46
BLOG

Dolina Kserografu: Byznes i polityka

kserogirl kserogirl Kultura Obserwuj notkę 4
Odcinek 5 W którym bohaterka przekonuje się, że i dresy mogą mieć poważne plany Zapowiedziałam się na weekend ciotce i wujowi Czesławowi. Ponieważ Staszek miał pojechać ze mną ( ciągle nie mogę się przestawić na myślenie o nim jako o Stanisławie zamiast Jamesie) trzeba było wybrać się po stosowne zakupy. W końcu mój "adorator" miał ze mną się udać nie za darmo. Trzeba przyznać, że jak na faceta tego sortu sprzedał się dość tanio. Porzućmy jednak te dewagacje. Właśnie szłam do dyskontu żuczek kiedy drogę zaszedł mi jegomość w dresie i wybełkotał:- Dawaj kasę lala!!! - Powinnam się chyba była wystraszyć, ale padał deszcz, co spowodowało, że ortalion oblepił ciało mężczyzny a okulary, które miał na nosie( okulary!!) zaparowały. Wyglądał niemal żałośnie i obudził we mnie głęboko ukryte pokłady litości, które nastepnie przemieniło się w rozbawienie. Zapytałam go:- A właściwie dlaczego ja ci mam dać kasę, co?- Jak to dlaczego?? No bo cię o to proszę!... wróć.. bo ci każę... bo cię kurwa napadam!!! - Cóż za kurtuazyjna prośba- Słuchaj stary, jak ci brakuje na jakieś jedzenie, ewentualnie piwo to możesz mnie grzecznie poprosić, coś tam ci odpalę- Nie no, cholera jasna, psiakrew, durna babo, to jest napad!- Wyobraź sobie, że się jakoś domyśliłam, a jak ci dam tę kasę to co z nią zrobisz? - spytałam uprzejmie- Chyba się przesłyszałem? Ty się pytasz co ja zrobię z kasą, którą zaraz mi grzecznie oddasz?- No wyobraź sobie, że mam prawo wiedzieć na co pójdzie moja kasa. Co prawda ja jej sama nie zarobiłam, ale wuj Czesiek musiał sprzedać kilka tuczników, żeby mi ją dać na studia. W związku z tym jestem zainteresowana celowością tego napadu, jasna cholera!Oczy kolesia stały się okrągłe jak spodki.- Kurwa wiedziałem, mój pierwszy napad i zaraz zonk, a Wieniu dobrze radził, aby atakować grupami, po co ja się wyłamałem.. cały kodeks honorowy diabli wzięli, jak mnie chłopaki zobaczą...- biadolił- Słuchaj, no, nie będzie tak źle, ja nikomu nie powiem, to jest jak z pracą zawodową, wprawisz się, wiesz, liczy się doświadczenie, rozwój osobisty, te sprawy, w każdej karierze zawodowej początki są trudne, nie załamuj się jeszcze - poradziłam mu- Eee ty nie bądź taka mądra... naprawdę sądzisz, że kolejny napad lepiej się uda? - W oczach dresa ujrzałam nieme błaganie o potwierdzenie tezy- Pewnie, pewnie. Co prawda kariera zawodowa jaką obrałeś ma znamiona przestępstwa więc o awans może być ci trudno, zwłaszcza jeśli nie działasz w obrębie struktury ee mafij.. to jest struktury przedsiębiorczej - postanowiłam kontynuować temat - Wiesz, można spowodować, że twój dzisiejszy napad na mnie straci znamiona przestępstwa- Ale jak?- Ja ci oddam portfel a ty mi oddasz komórkęFacet się wkurzył:- No chyba cię pogięło zupełnie. Ta komóra kosztowała 3 bańki.- A skąd wiesz, jeśli można spytać?- Zaraz po kradzieży sprawdziłem w necie, ma się rozumieć!- Świetnie, widzę, że znasz wartość swojego towaru i umiesz go wycenić, ale zaraz zaraz, mówiłeś, że to twój pierwszy napad, oszukałeś mnie, nieładnie- Nie, zwędziłem w burdelu, zatem proszę cię nie myl pojęć - mężczyzna poczuł się urażonyPostanowiłam wrócić do tematu.- To jak, robimy tę transakcję handlową, czy nie? Dawaj komórę, ja dam portfel!- No dobra, niech będzie, muszę wrócić z jakimś łupem, ukradnę sobie inna komórkę, ma się w końcu te zdolnościDres podał mi komórkę( fajne cacko) a ja wyjęłam z portfela kasę i wręczyłam mu- Co to do cholery jest?! 20 złotych??? Ty, ty oszustko, obrobiłaś uczciwego człowieka!- Nie zapytałeś ile mam w portfelu, twoja wina, kupiłeś kota w worku, lajf is brutal i ful of zasadzkas jak powiadająDresik zrobił nieszczęśliwą minę- Nie będę już cię bardzo tyrać, ale jakbyś studiował na przykład ekonomię to byś się znał na tym jak robić interesy chłopcze- Ekonomię? Oooo dzięki, to bardzo dobry pomysł, pójdę na studia i zrobię karierę w biznesie, a potem pójdę do polityki. Może nawet zostanę ministrem albo samym premierem i otrzymam order słońca Chile, tak, tak zrobię, dzięki - dres następnie obrócił się na pięcie i w euforii oddalił powtarzając w kółko "będę ministrem, będę premierem!!!"- Poczekaj - zawołałam - zapomniałeś swoich 20 zł- Ee tam, zostaw je sobie - zatrzymał się i obrócił w moim kierunku - co to w końcu jest przy czekających mnie perspektywach..
kserogirl
O mnie kserogirl

przekraczam kolejne granice absurdu..

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura