A może Polsko-Rosyjska? W sumie im jest wszystko jedno, byle efektem były setki tysiecy ofiar i ruiny, którymi łatwo można poźniej zarządzać, pod przybranymi nazwiskami jak po 1945r..
A może Polsko-Rosyjska? W sumie im jest wszystko jedno, byle efektem były setki tysiecy ofiar i ruiny, którymi łatwo można poźniej zarządzać, pod przybranymi nazwiskami jak po 1945r..
Komentarze
Pokaż komentarze (1)