ksiazemyszkin ksiazemyszkin
156
BLOG

Perspektywy dla USA (i dolara)

ksiazemyszkin ksiazemyszkin Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Kompozycja własna. Do kubańskiego cygara i mołdawskiego koniaku.

Przydałaby się nuta muzyczna...

 

 

Niektórzy wciąż się gubią w masońskiej rozgrywce o kryptonimie 'Brexit'. Dziwię się trochę, bo przecież to stara historia i starożytna rozgrywka pomiędzy Lożą Szkocką (z siedzibą w Bostonie) z bankami podzielonymi pomiędzy Waszyngton (FED) i Londyn (Bank Angli), a Lożą Wschodnią z głównymi siedzibami w Paryżu, Rzymie i Bonn (i głównym bankiem w Frankfurcie). Ujmując rzecz jak najjaśniej: Chińczycy ostro wmieszali się w rogrywkę o rozkład sił w świeci, zainwestowali tu i tam, tu i ówdzie włożyli kapitał, zainwestowali, ... i lożom rozbiegły się interesy. Jedna zmierza do układu z Chinami, a druga wręcz przeciwnie.. więc sami rozumiecie, trudno o kompromis, bo gra t oczy się o biliony i udziały w największych globalnych korporacjach i najbardziej obiecujacych rynkach. A przecież obok Chin, jest jeszcze w tym wszystkim Moskwa - czyli Rosja Putiana z niezależnym od obou lóż bankiem, niedawno uwolniła się od bezpośredniego wpływu lóż, gra swoją własną grę, głownie skierowaną w stronę Chin i będzie współpracować z tą lożą która zaproponuje lepsze warunki. Loża Wschodnia, czyli (Paryż, Rzym, Bonn) mają chwilowo lepszą ofertę dla Rosji i Chin, loża Szkocka nie ma Rosji do zaoferowania nic, oprócz szantażu rozpalaniem konlifktu na Ukrainie. To na Rosją za mało (nawet konflikt w Syrii nie wystarczy). Brexit pokazuje tylko, że rywalizacja w lożach zapowiada się poważnie, a to może się skończyć nawet wojenną zawieruchą albo jakąś bombą z opóźnionym zapłonem podłożoną na wybranej giełdzie - duży krach zawsze jest okazją do nowych lepszych rozdań albo nawet do wymiany talii kart, i nie liczcie na to, że ktoś z nich liczy się konsekwencjami kryzysów na rynku pracy albo z  szarym człowiekiem zadłużony w ich bankach. W ich grze to tylko pionki a nawet mniej niż pionki pył na pionkach, szary wirujący pył, który mogą zdmuchąc w tym kierunku, który sobie wymyślą.., jak w latach 30 i 40 XXwieku. Wszystko wskazuje na to, że gra wchodzi w główną fazę. Kto utonie? kto ocaleje? i gdzie będą ofiary? W Syrii i Iraku już chyba nikt ich nie liczy. Zapewne mierzą wyżej, potrzebują krwawej jatki w Europie, a może gdzieś jeszcze... wydaje się jednak pewne, że w tym całym zamieszaniu utoną Stany. Chyba nikt już nie chce ich ratować, może poza UK i żydami z Izraela.. ostatnią deską ratunku ma być TTIP. Jeśli TTIP nie wypali, to wyspa spłonie, a potem utonie, a wraz z nią żydowskie państwo położone w Palestynie. Wraz z nimi dollar jako światowa waluta, wraz z dollarem utoną obligacje amerykańskie i oszczędności wielu milionów (a może miliardów) ludzi... Pytanie brzmi tylko na której giełdzie i w którym banku. Taka to będzie historia. Kwestia dodatkowa, to co zostanie z królestwa Elżbiety?. Ale to już opowieść na inną okazję.

Zobacz galerię zdjęć:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura