Świat trzyma się jakoś w całości ze względu na zachowaną równowagę. Taki truizm, który wydaje się być znany od bardzo dawna, ale jakoś ma to nieszczeście, że jest on zapominany. Szczególnie ma to miejsce, gdy spojrzy się na wizje z fonią, lub gdy posłucha się współczesnej "szczekaczki". Ilość informacji, która płynie z obrazem czy też z fonią (nie mówiąc już o obrazkach i tekście na papierze) jest duża, chaotyczna i w większości dołująca.
Dlaczego Księga Honoru? Dlatego, że istnieje Księga Hańby (http://lubczasopismo.salon24.pl/ksiegahanby/). Czytając ją można stracić wiarę w dobro będące w człowieku, szczególnie w kontekście tego, co działo się 10 kwietnia 2010 roku. Księga Honoru ma być w swoim założeniu miejscem, gdzie czytając o ludziach można odetchnąć od złych informacji, które wydają się być jednymi informacjami.
O kim będą notatki tutaj zamieszczane? O zwykłych ludziach, którzy starają się pracować nad sobą i nad otaczającym ich kawałkiem świata, dla wspólnego dobra.
Gdzie tacy ludzie są? Na około nas: wolontariusze, aktywni członkowie organizacji pozarządowych, animatorzy w grupach modlitewnych, pomagający w organizacji Miesięcznic i wielu wielu innych osób, które nazywanoby kiedyś społecznikami.
Jaki ma cel opisywanie tych ludzi? Danie przykładu innym ludziom, jak można działać dla innych, ale też i dla siebie, bo dobro wspólne jest wspólne, czyli skierowane do każdego człowieka:)
Jak można do nich dotrzeć? Poszukać, podejść i porozmawiać:)
Jakie pytania zadać? Jeszcze nie wiem, ale może podsuniecie mi parę:)



Komentarze
Pokaż komentarze (21)