Swego czasu rozpoczął się wyścig, w którym swój udział ropoczęła limuzyna z rejestracją POLSKA. Nie była może jakoś solidnie zbudowana, ale była na swój sposób nowoczesna, wygodna, a napewno obszerna. Tuż po starcie dosłownie kilka wozów jechało przed nią, ale to był dystans rzędu takiego, że można było bez problemu odczytać ich rejestracje, natomiast znacznie więcej pojazdów podobnej klasy do POLSKI, jechało z nią dosłownie opona w oponę. Za to w lusterkach wstecznych morze pojazdów różnej klasy.
Po jakimś czasie kilka ważnych wskaźników na desce pokazało kierującemu, że narastają problemy techniczne i nic nie wskazuje na to by same ustąpiły. Wprawdzie pokazały pewne juz wartości niemal graniczne, lecz następnie się ustabilizowały, więc kierujący mruknął tylko pod nosem - "jakoś to będzie.....". Z jednej strony miał świadomość, że czasowe zjechanie na pobocze rozwiąże problemy, lecz niewłaściwie rozumiana ambicja kazała mu mocniej nacisnąć pedał gazu............
Limuzyna juz mocno pokiereszowana stanęła na poboczu. Pojazdy , które do tej pory jechały tuż obok, mijały nas - z jednych przez szybę było widać cos w rodzaju troski, w innych zjadliwego tryumfu, ale dominowała obojętność. Ale, ale - trzy pojazdy zawracają ,a ich kierujący przy osłupieniu i niedowierzaniu kierującym POLSKA, sprawnie przywłaszczają sobie ważne elementy poturbowanej limuzyny. Te zawłaszczone elementy tym trzem niekoniecznie sie przydadzą, ale mają pełna swiadomość, że ich groźny rywal jeśli nie na zawsze to na długo zostanie wyeliminowany..........
Kierujący POLSKĄ chce limuzynę jak najszybciej wprowadzić z powrotem do rywalizacji. Jednak pośpiech w tym wypadku nie jest wskazany. Pojazd nieumiejętnie eksploatowany zużył sie nader mocno. Brak zawłaszczonych elementów powoduje, że dwie kolejne próby uruchomienia kończą się fatalnie - pojazd nie tylko nie został uruchomiony, ale nastąpiła jego dalsza degradacja...........
Hurrrra - w końcu ruszamy. To już nie limuzyna, ale jakiś wehikuł - buda to jakiś zlepek blach nie do końca dobrze spasowanych, wskaźniki działaja tylko nieliczne, ale co nagorsze, chociaż został silnik dość dużej mocy, to z 6-ciu biegów tylko 4 wchodzą i na 4-ce zbyt długo nie można jechać. Kierujący rozglada sie na boki - towarzystwo już inne niż w 1-szym etapie - większość to pojazdy średniej klasy.
No, nie. Za zakrętem stoją ci dwaj z trzech co nas już kiedys wykolegowali. Chociaż - zaraz, zaraz. Oni już nie jadą tymi pojazdami co wcześniej. Mają nowoczesniejsze - szczególnie ten jeden. I świadomość , że chociaż stracą czas by znów zdezelować już i tak wehikuł, to sobie to później nadrobią.
Odjechali......
Wehikuł POLSKA toczy sie dalej. Na oparach paliwa dociera do najbliższej stacji paliw. Jego i kilka innych skromniejszych pojazdów witają krzykliwe reklamy krwistoczerwone. Kierujący cos tam kręcą głowami, mają swiadomość , że w tym przekazie jest czysta propaganda, ale trzeba jechać dalej , więc tankują - jedni więcej drudzy mniej .......
POLSKA jedzie, ale tempo i odgłosy jakie wydaje pojazd, nie pozostawiają wątpliwości - agonia rozłożona w czasie. Jakość paliwa daje się we znaki. Coraz mniej pojazdów we wstecznych lusterkach...........
Dobra nasza - jest szansa. Kolejna stacja paliw. Paliwo jest ok. i można dokonać najbardziej niezbędne naprawy. Na trasie okazuje się , że większość towarzyszących pojazdów naszemu wehikułowi, to auta małe lub co najwyżej kompaktowe. Maja wprawdzie mniejsze silniki, ale są mniej zużyte, a skrzynia chociaż 5-cio biegowa jest w pełni sprawna. Kierujący wehikułem POLSKA kręci nosem na takie towarzystwo, ale nie ma wyboru................
Docierają informacje, że te limuzyny które przez początkowy czas jechały równo z nami, odjechały na tyle daleko, że juz jakiś czas temu miały możliwość całkowitej zmiany całego napędu i układu jezdnego. To spowodowało , że dystans powiększa sie jeszcze szybciej i bardziej . Coraz bardziej ma też znaczenie poziom umiejetności kierującego z korzystania z nowych rozwiązań . Niektórzy wycofali sie z wyścigu, zadawalając sie samym faktem posiadania nowoczesnego napędu......
O wiele gorsza informacja dla pojazdu POLSKA jest ta, że nie wiadomo ile czasu mu trzeba, by dotrzeć do serwisu gdzie można "zainstalować" nowoczesny napęd. Zaś najgorsza informacja jest taka, że nawet po dotarciu do serwisu nie ma całkowitej pewności, że uda się "zamontować" ów napęd. Co to oznacza ? Oznacza to tyle, że jest bardzo prawdopodobne, że będzie możliwość instalacji jedynie znacznie "uboższej" wersji owego napędu. A to z kolei wiąże się z tym , że również "nadwozie" będzie o wiele "skromniejsze" ...... Raczej marnym pocieszeniem jest świadomość, że również innym pojazdom które nadal biorą udział w wyścigu, "grozi" instalacja tej uboższej wersji napędu .....
Wyścig trwa...........


Komentarze
Pokaż komentarze (1)