KWAS KWAS
161
BLOG

W czym polski TW jest lepszy od agenta STASI

KWAS KWAS Polityka Obserwuj notkę 6


Jak wiadomo zwolennicy lustracji rekrutują się spośród najbardziej reakcyjnej prawicowej ekstremy. Podobnie rzecz się ma z Instytutem Pamięci Narodowej, którego pracownicy to „pseudo-historycy” o bolszewickich zapędach. Tak jest w Polsce. Za granicą to zupełnie co innego. Tam rozliczenie z przeszłością jest potrzebne i odbywa się w cywilizowanych warunkach.

Niedawno pojawiła się informacja, iż niemiecka partia FDP domaga się przeprowadzenia lustracji wszystkich parlamentarzystów zasiadających w Bundestagu od początku, tj. od 1949 roku. Jak słusznie zauważają liberałowie zza Odry pozwoli to nie tylko na poznanie prawdy o tajnych agentach STASI, ale też będzie zadośćuczynieniem wobec polityków i wysokich urzędników z byłej NRD, którzy obowiązkowo musieli poddać się prześwietleniu. Pierwsze sygnały ze strony koalicyjnego partnera FDP – chadeków z CDU/CSU dają nadzieję na szybkie przyjęcie takiej ustawy i wprowadzenie jej w życie.

Ktoś powie, że sprawiedliwości w końcu stanie się zadość. Sprawiedliwości, której w Polsce zabrakło zarówno w 1991 roku, kiedy obóz solidarnościowy przejął pełnię władzy, jak i później, kiedy kolejne partie i koalicje rozbijały się o mur sprzeciwu wobec lustracji. Przeciwnicy rozliczenia z przeszłością argumentowali, że tajni agenci czy etatowi pracownicy służby bezpieczeństwa działali dla dobra ojczyzny. Była to argumentacja tyle kontrowersyjna, co możliwa do zaakceptowania tak wśród niektórych konserwatystów, jak i postkomunistów. Opowiedziały się za nią – skrywając się za hasłami o obronie praw człowieka – liberalne ośrodki dawnej opozycji, obecnie skupione wokół „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”.

Tak było w przypadku polskiej lustracji. W przypadku lustracji w Niemczech, powyższe tytuły zajęły odmienne stanowisko, podkreślając konieczność poznania prawdy i oczyszczenia środowiska politycznego z tajnych donosicieli. Warto więc zadać pytanie dlaczego dwie podobne sprawy są tak różnie oceniane? Na próżno byłoby szukać na łamach „Gazety Wyborczej” obrońców agentów STASI, co stało się niemalże codziennością w odniesieniu do współpracowników rodzimej UB. W czym Lesław Maleszka, mający na sumieniu zdradę najbliższych kolegów, jest lepszy od chociażby Güntera Guillaume, bliskiego współpracownika kanclerza Willy Brandta i jednocześnie agenta STASI? Przynajmniej Guillaume był na tyle honorowy, iż nie wypowiadał publicznie na temat lustracji, jak robił to słynny Ketman.

W dniu dzisiejszym Polska Agencja Prasowa podała informację o objęciu stanowiska szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej przez Walerija Sołdatenko, niegdyś członka KPZR. Jak donosi PAP, „komentatorzy obawiają się, że nominacja ta może oznaczać kres prowadzonych w ostatnich latach intensywnych badań nad zbrodniami komunizmu na Ukrainie”. Takie słowa w odniesieniu do polskich realiów mogłyby paść co najwyżej w „Gazecie Polskiej” lub na jednym z blogów „Salonu24”. Tymczasem wiadomość ta została podana przez wszystkie liczące się media, łącznie z TVN24. Przecież fakt, iż Sołdatenko należał do Komunistycznej Partii ZSRR nie dyskredytuje jego umiejętności jako historyka. A jeśli tak jest – co zdaje się sugerować wiadomość PAP – to co powiedzieć o Antonim Czubińskim, Bronisławie Geremku, Karolu Modzelewskim i wielu innych wyśmienitych badaczach przeszłości, którzy w różnych okresach swojego życia należeli do PZPR? Czy gdyby któryś nich (niestety Czubiński i Geremek już nie żyją) miał zostać prezesem polskiego IPN, „Gazeta Wyborcza” i „Fakty” zwiastowałyby „kres intensywnych badań nad zbrodniami komunizmu w Polsce”?

Na przeszłość, podobnie jak na bieżące sprawy, można mieć różne poglądy. W dobrym guście leży jednak, aby pozostawać im wiernym, a nie zmieniać zdanie w zależności od okoliczności. Jeśli jest się konserwatystą w Polsce, nie można być socjaldemokratą w Niemczech czy we Francji. Można bronić dorobku Polski Ludowej, lecz wówczas należy także znajdować pozytywy w istnieniu NRD. Inaczej dezawuuje się nie tyle wyznawane poglądy, co przede wszystkim siebie.
 

KWAS
O mnie KWAS

Konserwatysta wśród lewicowców, lewicowiec wśród konserwatystów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka