Leszek. Leszek.
56
BLOG

PIS - UPR

Leszek. Leszek. Polityka Obserwuj notkę 10

Na zaprzyjaźnionym blogu kolega xsior. postawił prognozę dotyczącą UPR.
Przyznać trzeba, że rzetelnie ocenił sytuację i wnioski jakie wysnuł są logiczne.
Nie zgadzam się z ani z prognozą ani z wnioskami :)
Prognozując przyszłość trzeba bowiem uzyskać odpowiedź na kilka pytań i po udzieleniu na nie odpowiedzi można pokusić się o prognozy.
Pierwsze pytanie brzmi: KTO?
Z jednej strony brat Namiestnika z samym Namiestnikiem (i kotem) i ich partia.
Brat Namiestnika to człowiek doświadczony zarówno w intrygach jak i w potykaniu się o własne nogi.
Obdarzony jest talentem do "organizowania przyszłości" i wiedzą (zdobytą fas et nefas) o ludzkich przywarach, pasjach i pragnieniach.
Jest też posiadaczem partii dzierżącej stołek Namiestnika, półtorej setki posłów, trzydziestu paru senatorów, parę tysięcy zarządów gmin, całkiem sporo obsadzonych zarządów spółek i spółeczek i góry w związku z powyższym pieniędzy.
Ma też partia (a więc w istocie Namiestnikowy brat) niestety coraz większe kłopoty.
Tak to już bowiem jest w naszym szczęśliwym kraju, że stan posiadania partii politycznych i ich wpływy zależą nie tylko od ciemnych mocy skupionych w służbach specjalnych i od poparcia sprzedajnych merdiów.
Zależy też niestety od poparcia przypadkowego społeczeństwa o czym nasz strateg zapomniał choć przecież zarówno stanowisko Namiestnika (dawniej Prezydenta) jak i w ogóle obecność w parlamencie (a co za tym idzie - dobrobyt i słodką władzę) partia zawdzięcza właśnie temu przypadkowemu "spieprzaj dziadu" społeczeństwu.
I o ile z mocami jakoś udało się Jarkowi dogadać dzięki czemu już nie są z bratem (i kotem) tak nachalnie w merdiach wyśmiewani o tyle z motłochem sprawy mogą już potoczyć się różnie.
Nie dość bowiem że dość skutecznie wdrukowano w "rozumy" odruch "PiS? he he, Kaczory..." to jeszcze handel z mocami pochłonął wszystkie niemal atuty dzięki którym PiS wyjechał tak wysoko.
Szlag trafił IV RP skoro trzeba było odszczekać pomówienia o jakichś układach "mogę zaświadczyć, że żadnego układu nie było" - tako rzecze Namiestnik.
Drugi leitmotiv - "najważniejsza jet dla nas niepodległość" takoż został przehandlowany (za karmę dla kota? jakieś kwity? obiecanki?) i PiS został nagle z niczym, bo choć "zapomnijcie o tym, że ze szkół znikną krzyże" to jednak w Radyju judzi ten okropny Michalkiewicz a to na Radyju "poparcie" kościoła dla PiSu się opierało.
Zostało jedynie "By żyło się lepiej" no ale lepiej to już się żyje i jako hasło na przyszłość się to to nie nadaje.
Szuka więc PiS drogi ucieczki i mamy tym samym odpowiedź na pytanie "CO?"
A "Z KIM?"
Na lewo nie bardzo - tam tłok okropny choć pewnie za dobrą cenę da się coś kupić, ale drogo...
Tzw. centrum to przecież sam PiS jest i parę skłóconych z Jarkiem kanap - tu nic nie wywojuje, została więc prawica, ale prawicowych partii w Polsce dlaczegoś nie ma z wyjątkiem UPR.
UPR to pewien symbol w Polsce - jedyna partia konsekwentnie od swego powstania opowiadająca się za wolnością i wolnym rynkiem a co więcej, gdyby udało się skaptować UPR jako "prawe skrzydło PiS" to nie tylko powstałaby pierwsza na świecie socjalistyczno-prawicowo-wolnorykowo-etatystyczna partia dzięki czemu brat Namiestnika słusznie do historii by przeszedł.
Zwabienie UPR poskutkowałoby również tym, że zapewne napłynęłoby do PiS sporo wolnościowo zorientowanych ludzi a przynajmniej nie zasililiby oni konkurencyjnej partii a to już samo w sobie jest cenne.
Bądźmy szczerzy - UPR oprócz roli listka figowego nie ma PiSowi do zaoferowania NIC (oprócz rzecz jasna kanalizacji wolnościowych trendów wśród sporej liczby ludzi).
To jak w starym kawale - bogaty bankier ogłosił że wydaje córkę za mąż i jednemu z kandydatów powiedział tak:
 - Panie Zylberbusz, ja potrzebuję dla córki męża, a dla siebie zięcia. On nie musi być ładny - ona sama jest ładna. On nie musi być bogaty - ona sama jest bogata. On nie musi być mądry - ona sama jest mądra. Ale on musi być porządny człowiek.
"Porządny" w świecie polskiej polityki w skrócie znaczy "nieskopromitowany i o wyrazistych poglądach" a te warunki UPR spełniała.
Ale UPR to niestety JKM a on nie wie i nigdy nie wiedział z której strony chleb posmarowany i wiecznie o jakichś zasadach i ideach gada.
Z takim człowiekiem to nic przecież nie zrobisz więc Jarek użył swego strategicznego geniuszu.
Korzystając z tego że kilku członków UPR od zawsze przebierało nogami aby ich partia zaczęła wreszcie mieć jakiś wpływ na władzę a jeśli już nie nie partia to choć oni sami a jeśli już nie wpływ to choć dostęp do jakiegoś koryta - przy ich pomocy wymanewrował JKM z UPR.
Nie było to zresztą trudne - JKM sam jest sporo temu winien z jednej strony a z drugiej nie mógł zrobić nic innego, bo jako założyciel partii i ktoś, kto wiecznie złodziejstwo piętnuje nie mógł przecież pozostać w partii której prezesuje defraudant i większość Rady złodziejstwo popiera.
A że dodatkowo w UPR jest kilku ludzi których jedynym celem i to od lat jest odsunięcie JKM na boczny tor a przy tym nie wstydzących się uchodzić wobec ludzi za idiotów wypisując o głupoty o prawicowości PiSu to i jest jak jest.

Zatem - w żaden sposób nie mogę się zgodzić z optymizmem xsiora - zapewne dwóch (nie więcej) panów z UPR zostanie wynagrodzonych jakąś funkcyjką czy szansą na start w wyborach ze wspólnej listy i nic poza tym się nie wydarzy z punktu widzenia UPR - żaden z puntów programu nie ma najmniejszych szans nie tylko na realizację ale nawet na rozpatrzenie.
Znaczy - PiS oczywiście z radością "obniży" podatki o cały punkt procentowy odraczając oczywiście wprowadzenie obniżki w życie na dwa lata - tyle tylko, że jak zwykle przy takich okazjach zwiększy się fiskalizm w innych dziedzinach o dwa punkty, tyle że od zaraz.
Mowy nie ma o jakimkolwiek poluzowania gorsetu sprawiedliwości społecznej i solidaryzmu i w żadnym razie nie do ruszenia jest gangrena związków zawodowych, ale - jak skonstatował to pan Kurski - "lud jest głupi, lud to kupi" i paru głąbów będzie powtarzać że "PiS to prawdziwie liberalna i wolnościowa partia".
UPR zniknie ze sceny politycznej, nawet nie będzie stanowić dla PiSu przystawki a zniknie dlatego, że jedynym co stanowiło o sile UPRu - niech będzie że sile niewielkiej  - była jej wyrazistość i bezkompromisowość a "tworzenie szerokiego spektrum partii prawicowych" to baśnie, bo partii prawicowych w Polsce nie ma a role obrotowych, lewicowo-prawicowo-centrowo-chadecko-etatystyczno-TKM są już nie tylko obsadzone ale stoją tam spore kolejki nie wspominając już o takim drobiazgu, że zarówno kreowaniem takich tworów jak i ich lansowaniem zajmują się ludzie dla których Polska to zaledwie pojecie geograficzne i jedynie element większej układanki.
 

Leszek.
O mnie Leszek.

Osobnicy o inteligencji niższej lub równej inteligencji owczarka niemieckiego, trolle a także gawędziarze nie potrafiący rozpoznać meritum notki na tym blogu banowani są niezwłocznie i z przyjemnością.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka